Kandydat PiS na premiera domaga się wyjaśnień ws. pieniędzy dla powodzian. P. Czarnek: Mamy obraz dwóch ścierających się rzeczywistości
Opozycja żąda wyjaśnień od rządzących, na jakich zasadach przyznawali pieniądze przeznaczane na powodzian. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wskazywał dziś w Bodzanowie w powiecie opolskim na ogromną różnicę między pomocą dla osób powiązanych z rządem, a tą, jaką otrzymali mieszkańcy rzeczywiście dotknięci powodzią.
Polityk podał, że w Bodzanowie są osoby, które choć bardzo mocno ucierpiały w powodzi, otrzymały jedynie 80 zł wsparcia, tymczasem osoby powiązane z Koalicją Obywatelską, które ucierpiały w mniejszym stopniu, mogły liczyć na dużo większe środki.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek mówił, że wyłudzone przez nich pieniądze to ok. 4,5 mln zł. Jak wskazał, pokazuje to obraz dwóch ścierających się ze sobą rzeczywistości.
– Z jednej strony mamy 4,5 miliona złotych pieniędzy wyprowadzonych z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przez kolegów Koalicji Obywatelskiej dla ludzi, którzy nie potrzebowali tych środków, ponieważ nie dotknęła ich powódź albo dotknęła ich w zdecydowanie mniejszym stopniu. Mamy 170 tysięcy złotych dla pani przewodniczącej Rady Miasta Nysa, asystentki społecznej pana Siemoniaka, która przez dwa dni miała w tym swój salon zamknięty przez zalanie piwnicy. Mamy wojewodę, która w dalszym ciągu wypłaca 500 tysięcy złotych nagród i premii dla urzędników za zwalczanie skutków powodzi sprzed dwóch lat. i mamy pana Kazimierza, którego gospodarstwo ucierpiało i który dostał 85 złotych – zauważa.
Teraz po działaniach CBA i zarzutach postawionych przez prokuraturę europejską, Sąd Rejonowy Katowice–Wschód aresztował 3 osoby zatrzymane ws. afery powodziowej.
Przemysław Czarnek zaznaczył, że to wierzchołek góry lodowej wyłudzeń i okradania Polaków, która – na co ma nadzieję – zostanie całkowicie obnażona.
Polityk liczy, że służby będą działały z większą skrupulatnością w tej sprawie.
RIRM



