Estonia: areszt dla podejrzanych o podpalenie firmy dostarczającej broń Ukrainie
Dwie osoby zostały aresztowane w związku z podejrzeniem podpalenia budynku firmy zbrojeniowej Milrem Robotics w Tallinnie – poinformowała w środę prokuratura generalna.
Wstępne informacje wskazują, że działanie było zaplanowane.
„Rozważamy wszystkie opcje, w tym to, że doszło do aktu sabotażu” – przekazała prokurator Gardi Anderson.
Pożar wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Podejrzani zostali zatrzymani na terytorium Łotwy. Trwają czynności zmierzające do sprowadzenia ich z powrotem do Estonii.
Milrem Robotics, jedna z największych firm przemysłu zbrojeniowego w kraju, a obecnie uznawana za najważniejszą z sektora obronnego, specjalizuje się w robotycznych i autonomicznych systemach do zastosowań wojskowych i bezpieczeństwa, a jej bezzałogowe pojazdy oraz inny sprzęt są wykorzystywane na froncie ukraińskim.
Według dyrektora Estońskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Kapo), Margo Pallosona, poziom zagrożenia w Estonii nie wzrósł w ostatnich latach, ale Rosja stanowi długoterminowe zagrożenie egzystencjalne dla tego kraju.
„To oznacza, że musimy przewidywać potencjalne prowokacje i zagrożenia pozamilitarne ze strony Rosji” – oświadczył szef służby kontrwywiadu.
Premier Estonii, Kristen Michal, przyznał, że służby nie wykluczają wersji, że za podpaleniem stała Rosja.
Jak podała wieczorem łotewska telewizja LTV, w związku ze zdarzeniem zatrzymane zostały trzy osoby, ale sąd przychylił się dotąd do aresztowania dwóch z nich.
PAP




