fot. Facebook.com/WZZ Sierpień 80 MPGK Katowice

K. Grajcarek: To, co się dzieje z polskim przemysłem, jest tragiczne. Z mojego punktu widzenia powinna zaprotestować cała Polska i cały przemysł, nie tylko górnicy i hutnicy

Ta sytuacja będzie coraz bardziej tragiczna, dlatego że ci, którzy produkują najwięcej, jeśli chodzi o przemysł, najsilniejsze gospodarki świata, w ogóle się nie przejmują tymi ekologicznymi głupotami, w przeciwieństwie do naszych polityków, którzy przejęli się tymi sprawami ekologicznymi, przyjęli tę ideologię – powiedział Kazimierz Grajcarek, ekspert ds. energetyki, były przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach protestowali w czwartek górnicy i hutnicy, którzy wyrażają oburzenie wobec słów ministra energii. Otóż Miłosz Motyka powiedział, że rząd nie będzie dopłacać do kopalń. Zapowiedział też zmianę górniczej umowy społecznej podpisanej cztery lata temu.

Pan minister nasłuchał się propagandy swoich własnych kumpli. Powiedział, że rząd przestanie dopłacać do górnictwa i zmieni umowę społeczną. (…) Minister Miłosz Motyka zapytał bezczelnie górników, co zrobią, żeby właściwie do nich nie trzeba było dopłacać? (…) Zauważmy, że obecnie nie tylko górnictwo i hutnictwo, ale cały przemysł się chwieje. Główną przyczyną jest to, że w dalszym ciągu ta zielona propaganda jest rozsiewana. Oczywiście Śląsk jest tym regionem, który najbardziej dostaje w cięgi za te durne unijne decyzje, za decyzje polskich polityków. Z mojego punktu widzenia powinna zaprotestować cała Polska i cały przemysł, nie tylko górnicy i hutnicy. Oczywiście oni są najlepiej zorganizowani i stosunkowo szybko potrafią podejmować decyzje, ale to, co się dzieje z polskim przemysłem, jest po prostu tragiczne. I tragiczne będzie coraz bardziej, dlatego że ci, którzy produkują najwięcej, jeśli chodzi o przemysł, najsilniejsze gospodarki świata, w ogóle się nie przejmują tymi ekologicznymi głupotami, w przeciwieństwie do naszych polityków, którzy przejęli się tymi sprawami ekologicznymi, przyjęli tę ideologię – zauważył Kazimierz Grajcarek.

Gość „Aktualności dnia” mówił, że dla górników, związkowców sprawa otwarcia nowych kopalń w Niemczech, gdzie likwiduje się wiatraki i otwiera się nowe kopalnie węgla brunatnego, jest sprawą oczywistą.

Mówiliśmy o tym, że „zadusi się” węgiel w Europie Środkowej po to, aby można było otworzyć rynek zbytu w Europie Środkowej na węgiel z Australii, z RPA, z Indonezji, z tych państw, gdzie kapitał zachodni zainwestował w górnictwo węgla kamiennego. Węgiel brunatny to jest co innego, bo brunatnego się nie transportuje, właściwie się nie opłaca – wskazał Kazimierz Grajcarek.

Były przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” zwrócił uwagę na fakt, że obecnie – jeśli chodzi o rządzących – nie ma z kim rozmawiać. Nawet z premierem, bo to jest człowiek, który przede wszystkim nie dotrzymuje umów.

Społeczeństwo musi się trochę ogarnąć i zobaczyć, że całe te działania, które prowadzi obecny rząd, które prowadzi Unia Europejska, prowadzą do potężnego zubożenia. (…) Kiedy mówiliśmy, że za 10-15 lat energia elektryczna będzie trzy razy droższa niż była np. w 2010-2015 roku, to wszyscy się śmiali, że górnicy walczą o swoje i oni tam zawsze będą opowiadać – przypomniał gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z Kazimierzem Grajcarkiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj