fot. PAP/Marcin Obara

Wciąż bez porozumienia pielęgniarek z dyrekcją Rybnickiego szpitala

W dalszym ciągu nie ma porozumienia pielęgniarek z dyrekcją Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego numer 3 w Rybniku, w sprawie podwyżek. Protest głodowy od 10 dni prowadzi kilkanaście pielęgniarek zrzeszonych w Związku Zawodowym Pracowników Bloku Operacyjnego, Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

Pielęgniarki domagają się wzrostu wynagrodzenia o 10 proc. i włączenia dodatku do wynagrodzenia zasadniczego. Pozostali pracownicy Rybnickiego szpitala podnoszą, że nie otrzymali w ogóle podwyżek.

Wiesława Frankowska, szefowa związku, wskazuje, ze pielęgniarki wypracowują większość część kontraktu tego szpitala.

– Nie czujemy się w żaden sposób lepszymi pielęgniarkami. Jesteśmy pielęgniarkami inaczej wykwalifikowanymi. Wykonujemy zabiegi na dziesięciu salach operacyjnych tego szpitala, w zakresie takim, że jest 40 tys. pacjentów przyjętych, a my wykonujemy 10 tys. procedur anestezjologicznych, 7 tys. operacji – tak wymiernie można określić naszą pracę i wkład w realizację kontraktu – podkreśla Wiesława Frankowska.  

Protest głodowy prowadzony jest rotacyjnie, dlatego przy operacjach i zabiegach zawsze jest niezbędny personel. Od czwartku w placówce przeprowadzane są tylko operacje dzieci i ratujące życie.

RIRM

drukuj