Ceny w sklepach wciąż rosną
Pomimo spadku inflacji, ceny w sklepach ciągle rosną. Domowe budżety ucierpią także z powodu zlikwidowania przez rządzących tarcz ochronnych na energię i ciepło.
Choć inflacja w porównaniu z poprzednim miesiącem – według danych Głównego Urzędu Statystycznego – spadła o jeden procent i wynosi obecnie 3,1 procent, to ceny na sklepowych półkach wciąż rosną.
– W sklepach jest bardzo drogo. Każdy stara się na rynku kupić – mówiła jedna z zapytanych o to osób.
Masło, analizując ceny rok do roku, zdrożało o 18 proc., jaja o 18 proc., owoce o ponad 11 procent. Duży wpływ na to miały wpływ warunki atmosferyczne, które w tym roku nie sprzyjały rolnikom.
– Bardzo… Trzy razy zmarzły – stwierdził jeden z nich.
Koszyk dóbr osobistych, czyli zestaw najczęściej kupowanych produktów i usług, które kupuje się na co dzień, podrożał w lipcu o 0,3 procent. Jak na lipiec to stosunkowo dużo – podkreślił ekspert ds. finansów, Paweł Dołkowski.
– Ceny żywności w sezonie letnim wzrastają z kilku powodów. Głównie związane jest to z sezonowością produkcji i zmianami popytu, ale takie czynniki jak pogoda, koszty produkcji i transportu oraz globalne trendy rynkowe również wpływają na ceny – zaznaczył Paweł Dołkowski.
Może być jeszcze gorzej. 30 września kończy się tarcza energetyczna. Jeżeli rząd nie przedłuży mrożenia cen energii, będziemy mieli do czynienia z podwyżkami za prąd. Wzrosną także opłaty za ogrzewanie. W czerwcu przestały obowiązywać dopłaty do cen ciepła.
TV Trwam News



