fot. TV Trwam

Mec. Michał Skwarzyński: Jeżeli przedstawiliśmy w ETPC, że przejęto siłowo prokuraturę po to, żeby stawiać zarzuty polityczne w ramach „demokracji walczącej”, to przyjęcie tego typu skargi jest więcej niż symptomatyczne

W przypadku księdza Michała Olszewskiego udało się pokazać w Europejskim Trybunale Spraw Człowieka, że Adam Bodnar nie mógł według swoich własnych twierdzeń, jakie przedstawił w Trybunale Konstytucyjnym, poprosić Dariusza Barskiego o powołanie do Prokuratury Krajowej Jacka Bilewicza, a zatem Jacek Bilewicz nie mógł zostać p.o Prokuratora Krajowego, nie mógł zatem awansować do Prokuratury Krajowej Dariusza Korneluka, który także nie mógł zostać Prokuratorem Krajowym. Ma to oczywiście znaczenie dla ks. Michała Olszewskiego, bo sprawa ma charakter polityczny i to jest oczywiste dla każdego, ale jeżeli przedstawiliśmy w ETPC, że przejęto siłowo prokuraturę właśnie po to, żeby stawiać zarzuty polityczne w ramach „demokracji walczącej”, to przyjęcie tego typu skargi jest więcej niż symptomatyczne – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mec. Michał Skwarzyński, prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL, obrońca ks. Michała Olszewskiego.

[Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął kolejne skargi ws. procesu ks. Michała Olszewskiego]. Pierwsza z nich dotyczy niewłaściwego obsadzenia stanowiska Prokuratora Krajowego, zaś druga – rezygnacji z systemu losowego przydziału spraw w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

– Najpierw może zacznijmy od tła (…), mianowicie tła w postaci „demokracji walczącej”. Tę wypowiedź Donalda Tuska dołączyłem do skarg, wskazując, że te konkretne naruszenia są pewnego rodzaju elementem systemowego naruszania praw człowieka w Polsce. Oprócz tych skarg, które były złożone wcześniej, złożono właśnie dwie skargi – można powiedzieć – systemowe, [dotyczące – radiomaryja.pl] tego, co zrobiła obecna koalicja rządowa po przejęciu władzy z szeroko pojętymi wymiarami sprawiedliwości – zwrócił uwagę mec. Michał Skwarzyński.

Prawnik wskazał, że „jeżeli nie mamy niezależnego Prokuratora Krajowego, to podstawowy ustrój rozdzielający władzę wykonawczą w różnych jej elementach i pozostawiający w ramach tego ustroju w prokuraturze duży margines samodzielności, swobody, nie jest realizowany”.

– W przypadku księdza Michała Olszewskiego udało się pokazać w Europejskim Trybunale Spraw Człowieka, że Adam Bodnar nie mógł według swoich własnych twierdzeń, jakie przedstawił w Trybunale Konstytucyjnym, poprosić Dariusza Barskiego o powołanie do Prokuratury Krajowej Jacka Bilewicza, a zatem Jacek Bilewicz nie mógł zostać p.o Prokuratora Krajowego, nie mógł zatem awansować do Prokuratury Krajowej Dariusza Korneluka, który także nie mógł zostać Prokuratorem Krajowym. To oznacza, że główny prokurator w Polsce – taki merytoryczny, bo Generalny to jest w unii personalnej z ministrem sprawiedliwości – to na chwilę obecną Dariusz Barski, który nie może wykonywać swoich obowiązków i jego rolę uzurpuje sobie inna osoba. Ma to oczywiście znaczenie dla księdza Michała Olszewskiego, bo sprawa ma charakter polityczny i to jest oczywiste dla każdego, ale jeżeli przedstawiliśmy w ETPC, że przejęto siłowo prokuraturę właśnie po to, żeby stawiać zarzuty polityczne w ramach „demokracji walczącej”, to przyjęcie tego typu skargi jest więcej niż symptomatyczne – mówił gość „Aktualności dnia”.

Mec. Michał Skwarzyński w skardze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zwrócił też uwagę na to, co zrobiła sędzia Magdalena Wójcik z Sądu Okręgowego w Warszawie, która przedłużyła areszt ks. Michałowi Olszewskiemu (a był to areszt wydobywczy), za co później dostała awans.

–  Przedstawiłem później w tej skardze następne kwestie, które się pojawiły, mianowicie działania Adama Bodnara w przypadku Sądu Okręgowego w Warszawie, czyli stworzenie tzw. sekcji, zesłanie do tej sekcji sędziów nielegalnie, bez ich zgody, co narusza niezawisłość, niezależność sędziowską i powoduje, że my jako osoby, które będą sądzone w Sądzie Okręgowym w Warszawie nie mamy losowanej swojej sprawy spośród wszystkich sędziów, tylko z części sędziów. Mało tego – z początkiem roku 2025 Adam Bodnar delegował do Sądu Okręgowego w Warszawie szereg sędziów po to, żeby ci sędziowie z tzw. budową referatu obejmowali wszystkie sprawy, które będą wpływały do sądu i tak też się stało z Funduszem Sprawiedliwości, który objęła sędzia delegowana Koska-Janusz – wskazywał prawnik.

Mec. Michał Skwarzyński zakwestionował przed ETPC jej przydzielenie do tej sprawy.

Zajęcie się przez Trybunał tymi skargami, dotyczącymi fundamentalnych problemów w polskim sądownictwie i prokuraturze, zdaniem rozmówcy Radia Maryja wywołało zdziwienie po stronie obozu rządzącego. Jak stwierdził obrońca ks. Michała Olszewskiego, dotychczas przedstawiciele obecnej władzy traktowali ETPC jako „swój” organ, sympatyzujący z lewicowo-liberalną stroną sceny politycznej w Unii Europejskiej.

– Oczywiście wiadomo, że te instytucje europejskie są lewicujące, są sprzyjające jednej stronie sporu politycznego, ale proszę pamiętać o jednej rzeczy: w Europie są tak zwane kamienie milowe naszego porządku prawnego, których nikt nie narusza. To są tortury, to są immunitety, to są kwestie tego, że nie zmienia się siłowo organów władzy publicznej, a w Polsce się to dzieje. Nie wiem, na co rządzący liczyli, ale było oczywiste, że przy tak niemądrym postępowaniu, jeżeli tego typu skargi do organów międzynarodowych będą trafiać, to organy będą na to reagować – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z mec. Michałem Skwarzyńskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj