Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło Deklarację Polską
Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało Deklarację Polską. To dziesięć punktów, które prezes PiS, Jarosław Kaczyński, daje pod rozwagę przede wszystkim Konfederacji.
Prawo i Sprawiedliwość szuka koalicjantów i wyciąga rękę do prawej strony sceny politycznej. Prezes PiS wprost wskazywał na Konfederację i zaproponował Deklarację Polską.
– Tak jak Konfederacja posługuje się „Deklaracją Toruńską”, tak my wyłożyliśmy tutaj podstawę naszej polityki – oznajmił Jarosław Kaczyński.
Deklaracja Polska to dziesięć postulatów, które dotyczą polityki gospodarczej, zagranicznej i społecznej.
– Czekamy na odpowiedź, na to otwarte zaproszenie naszego lidera, pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, do podpisania Deklaracji Polskiej – powiedział Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
Wśród kluczowych punktów Deklaracji są sprzeciw wobec rządów Donalda Tuska i współpracy z Rosją Władimira Putina, poparcie dla sojuszu z USA oraz zdecydowane „nie” dla migracji. PiS mówi także „nie” centralizacji władzy w Unii Europejskiej, odrzuca przyjęcie euro i deklaruje sprzeciw wobec ideologizacji edukacji. Pojawiło się też hasło: „mieszkanie prawem, nie towarem”. To właśnie ten ostatni postulat skomentował na X lider Konfederacji, Sławomir Mentzen.
„Przedstawiając Deklarację Polską, Jarosław Kaczyński nie zauważył, że sytuacja polityczna się zmieniła. To PiS potrzebuje Konfederacji, a nie Konfederacja PiS-u. W stosownym czasie to my przedstawimy potencjalnym partnerom nasze warunki, w których na pewno nie będzie żadnych socjalistycznych bzdur, w rodzaju: mieszkanie prawem, nie towarem” – napisał Sławomir Mentzen.
Sławomirowi Mentzenowi odpowiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł PiS. Jak podkreślił, oferta prezesa PiS wykracza poza partyjne kalkulacje.
– Odpisałem mu na Twitterze, że to ani PiS nie potrzebuje Konfederacji, ani Konfederacja PiS-u, tylko wszyscy razem potrzebujemy bardzo dobrego rządu dla Polski, więc te partyjne wymiany są zupełnie niepotrzebne – wskazał prof. Przemysław Czarnek.
Konfederacja nie mówi „nie”, ale podchodzi do sprawy z ostrożnością. Jej przedstawiciele podkreślili, że kluczowe będzie spełnienie warunków programowych.
– My jesteśmy otwarci na taką koalicję, jaka będzie umożliwiała nam realizację naszego programu i jesteśmy ogólnie sceptyczni co do wchodzenia w koalicję, dlatego że pamiętamy, jaki los spotkał każdego mniejszościowego koalicjanta, który się dogadywał czy z Jarosławem Kaczyńskim, czy z Donaldem Tuskiem – powiedział Michał Wawer, wiceprzewodniczący Konfederacji.
Wiceminister Jacek Karnowski zapytał prezesa PiS, do kogo właściwie kieruje swoją ofertę.
– To jest pytanie, czy pan prezes Kaczyński uznaje takie osoby jak pan Braun, czy ich też zaprasza do podpisania Deklaracji? – pytał wicemin. Jacek Karnowski.
Profesor Mieczysław Ryba wskazał, iż nie widzi nadziei dla tej propozycji. Przynajmniej na razie nie ma – według niego – przestrzeni na koalicję PiS z Konfederacją.
– Myślę, że na tym etapie Konfederacja będzie grała na niezależność. Naturalnie w pewnych konkretnych inicjatywach może się wpisywać w pomysły PiS, ale nie wiem, czy zechce wchodzić w różnego typu deklaracje – podsumował prof. Mieczysław Ryba.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że oferta jest skierowana nie tylko do Konfederacji, ale też pozostałych środowisk politycznych.
TV Trwam News



