Prawica rośnie w siłę. Polityczne podsumowanie minionego roku
Punktem odniesienia polskiej polityki w 2025 było zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Partie liberalno-lewicowe tracą poparcie. W siłę rośnie prawica. Ta jest jednak wyraźnie podzielona.
Pierwszą połowę 2025 roku zdominowała kampania prezydencka i rywalizacja między Karolem Nawrockim a Rafałem Trzaskowskim.
– Prezydencie Trump jesteśmy gotowi do współpracy. Mamy megamocne karty. Jedzmy razem „Prince polo”, drodzy państwo – mówił wówczas kandydat na prezydenta RP, obecnie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Wybory prezydenckie stały się plebiscytem nad rządem. Popularność zyskało hasło „byle nie Trzaskowski”.
– Nadchodzi lepsza Polska, przyjdzie 1 czerwca – mówił ówczesny kandydat, a obecnie prezydent RP Karol Nawrocki.
W II turze wyniki exit poll dawały przewagę Rafałowi Trzaskowskiemu, a ten ogłosił zwycięstwo. Ostatecznie jednak prezydentem został Karol Nawrocki.
– Tak mi dopomóż Bóg! – mówił podczas zaprzysiężenia prezydent Karol Nawrocki.
Premier Donald Tusk w reakcji na porażkę jego kandydata przeprowadził rekonstrukcję rządu. Jedną z decyzji była wymiana ministra sprawiedliwości z Adama Bodnara na Waldemara Żurka.
– Dzisiaj Polska potrzebuje także silnego prokuratora generalnego – zwracał uwagę premier Donald Tusk.
Waldemar Żurek w pierwszych miesiącach podjął decyzje, z którymi zwlekał jego poprzednik. Bezprawnie wymienił prezesów sądów, odszedł od losowania składów sędziowskich. System sprawiedliwości jest rozbijany – mówi prof. Arkadiusz Jabłoński.
– W najbliższym czasie Polacy odczują to na własnych skórach, gdy się okaże, że sądy wydające wyroki właściwie nie wydają ostatecznych decyzji, albo mogą być one na różne sposoby kwestionowane – dodaje socjolog, prof. Arkadiusz Jabłoński.
Prokuratura kierowana przez ministra Żurka zawnioskowała o areszt Zbigniewa Ziobry. Ten wyjechał na Węgry, a następnie do Brukseli.
– Miało być moje zatrzymanie po powrocie do kraju – zauważa pos. PiS Zbigniew Ziobro.
Choć ponad połowa Polaków negatywnie ocenia rząd, to w 2025 roku liderem sondaży wciąż pozostaje Koalicja Obywatelska z ponad 30 proc. poparciem, ale kosztem koalicjantów. PSL, Polska 2050 i Lewica rzadko przekraczają próg wyborczy. Szymon Hołownia opuścił fotel marszałka Sejmu. Zastąpił go Włodzimierz Czarzasty, polityk Lewicy z przeszłością w PZPR.
– Będę twardym, lojalnym, przewidywalnym elementem tej koalicji – podkreślił Włodzimierz Czarzasty.
Kiedy poparcie tracą partie lewicowe, w siłę rośnie prawica. To efekt światowych przemian, które pokazały wybory prezydenckie – mówi prof. Mieczysław Ryba.
– Zwycięstwo Karola Nawrockiego powoduje odwrócenie trendu. Trend lewicowy został powstrzymany i mamy do czynienia ze wzrastającą siłą szeroko rozumianej prawicy – dodaje prof. Mieczysław Ryba.
Partie prawicowe mogłyby stworzyć dziś sejmową większość. Problem jednak w tym, że PiS i Konfederacja, zwłaszcza Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen, po wyborach prezydenckich regularnie się atakują.
– Kaczyński do tej pory zniszczył nie tylko politycznie, ale również psychicznie, fizycznie każdego poprzedniego, swojego koalicjanta. To jest polityczny gangster – zaznacza Sławomir Mentzen.
Do tego na prawicy wyrosła trzecia siła. Grzegorz Braun po sukcesie w wyborach prezydenckich, w których zajął czwarte miejsce, przełożył ten wynik na poparcie jego partii. Konfederacja Korony Polskiej cieszy się dużym zainteresowaniem wyborców.
Prawo i Sprawiedliwość zajmują wewnętrzne spory personalne i dyskusja o kierunku, w którym partia powinna iść. Część partii chce współpracować z Braunem, a cześć to wyklucza.
– To jest człowiek, który jest poza jakąkolwiek możliwością uczestniczenia i w Polsce – mam przynajmniej taką nadzieję – i w cywilizowanym świecie w polityce – mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Projektem, który może połączyć prawicę jest wystawienie wspólnych kandydatów w tzw. pakcie senackim za dwa lata.
TV Trwam News




