fot. TV Trwam

M. Przeworska: Jeżeli likwidacja budżetu europejskiego skierowanego na rolnictwo, umowa z Mercosur i umowa z Ukrainą zostaną zrealizowane, to możemy zapomnieć o europejskiej żywności

Jak popatrzymy na to, co dzieje się w ostatnich dniach wokół rolnictwa na poziomie Unii Europejskiej, to myślę, że wszyscy, którzy rok temu wyśmiewali rolników i mówili o tym, że nie ma żadnego planu niszczenia rolnictwa, powinni jednak przyznać im rację (…). Prawda jest taka, że jeżeli te wszystkie aspekty – czyli likwidacja budżetu europejskiego skierowanego na rolnictwo, umowa z Mercosur i umowa z Ukrainą – zostaną zrealizowane, to o europejskiej żywności naprawdę możemy zapomnieć – mówiła Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Europejscy rolnicy mobilizują się przed protestem 16 lipca w Brukseli. Będzie to wyraz sprzeciwu wobec wszelkich działań Unii Europejskiej niszczących europejskie rolnictwo. Będzie to także protest przeciwko planom ograniczenia funduszy na rolnictwo w przyszłym 7-letnim planie finansowym na lata 2028-2034. Pod znakiem zapytania stoi nie tylko skala, ale także sposób finansowania sektora rolnego.

– Okazuje się, że najprawdopodobniej właśnie jutro [tj. 16 lipca – red.] spełni się najczarniejszy scenariusz, który dotyczy tego, że nie będzie już wyodrębnionego funduszu na rolnictwo, czyli WPR-u, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Ma być to jednolita koperta na kraj, w związku z czym rolnicy będą musieli o jakiekolwiek środki rywalizować z innymi sektorami w całej gospodarce. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jest to realne zakończenie finansowania rolnictwa w Europie. Jeżeli spojrzymy na kolejne zapowiedzi, które się pojawiają, czyli ewentualne dalsze uwarunkowanie wysyłania w ogóle środków jakichkolwiek na rolnictwo od realizacji kamieni milowych, to myślę, że wszyscy nawet nie tylko, że się boją, ale ewidentnie już widzą, że to jest realizacja planu systematycznego niszczenia europejskiego rolnictwa – wskazała Monika Przeworska.

Podkreśliła również, że pomimo iż europejscy rolnicy rywalizują o miejsce na rynkach zbytu dla produktów rolno-spożywczych, to jeżeli chodzi najważniejsze i fundamentalne kwestie dotyczące przyszłości europejskiego rolnictwa, to rolnicy potrafią naprawdę zjednoczyć swoje siły.

– Trzeba przyznać, że Komisja Europejska naprawdę robi absolutnie wszystko, żeby ta solidarność była bardzo mocna i trwała. Niestety ilość ataków, które Unia Europejska szykuje na rolników, jest po prostu zatrważająca. Główny postulat [protestu – red.] to powrót do perspektywy, którą znamy do tej pory, czyli do oddzielnego budżetu na rolnictwo. Ale nie można tego analizować w odrywaniu od innych rzeczy czy innych zapisów, które Unia Europejska szykuje – wskazała.

Unia Europejska bardzo rygorystycznie dąży do wdrażania całej inicjatywy ideologicznego Zielonego Ładu. Ogromnym zagrożeniem dla europejskiej gospodarski jest finalizowana umowa z krajami Mercosur. Już Dania, która przejęła przewodnictwo w Unii, stawia sobie za główny cel doprowadzenie tej sprawy do końca. Przyznał to zresztą duński minister spraw zagranicznych.

– Jak popatrzymy na to, co dzieje się w ostatnich dniach wokół rolnictwa na poziomie Unii Europejskiej, to myślę, że wszyscy, którzy rok temu wyśmiewali rolników i mówili o tym, że nie ma żadnego planu niszczenia rolnictwa, powinni jednak przyznać im rację, bo właśnie tak wygląda ogromny plan niszczenia europejskiego rolnika, europejskiego producenta żywności, a to jest nic innego jak uderzenie w bezpieczeństwo Europy – podkreśliła gość Radia Maryja.

Monika Przeworska wskazała również, że uderzeniem w europejskie rolnictwo to nie tylko umowa z krajami Mercosur, ale także kompromis o wolnym handlu między Unią Europejską a Ukrainą.

–  Okazuje się, że od europejskiego rolnika się wymaga, a na to, co robią inni, oko się przymyka (…). Tylko prawda jest taka, że jeżeli te wszystkie aspekty – czyli likwidacja budżetu europejskiego skierowanego na rolnictwo, umowa z Mercosur i umowa z Ukrainą – zostaną zrealizowane, to o europejskiej żywności naprawdę możemy zapomnieć. Z ogromnego eksportera żywności staniemy się importerem żywności, a ciężko mówić o tym, że Europa może być bezpieczna, jeżeli będziemy uzależnieni od tego, czy do nas żywność przypłynie, czy nie – zwróciła uwagę Monika Przeworska.

Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj