fot. PAP/Tomasz Gzell

Prof. T. Demendecki: Ustawa o Sądzie Najwyższym wprost wskazuje, że to Izba Kontroli Nadzwyczajnej jest właściwa do rozpoznawania ważności wyborów

Konstytucja określa tutaj ogólną kompetencję, wskazując na szczególne rozwiązania ustawowe. Ustawa o Sądzie Najwyższym wprost wskazuje w art. 26, że to Izba Kontroli Nadzwyczajnej jest właściwa do rozpoznawania ważności wyborów (…). Liczę na to, że wybory będą prowadzone prawidłowo. Każdy wybierze zgodnie ze swoim sumieniem. Później już w naszych rękach będzie to, żebyśmy obiektywnie, bezstronnie i w odpowiednich terminach udźwignęli ten ciężar. Po to zostaliśmy powołani, żeby swoje obowiązki wykonywać prawidłowo, legalnie. Nie ma co do tego wątpliwości – powiedział prof. Tomasz Demendecki, sędzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Trwa ignorowanie przez ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara, Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Izby, która ma rozstrzygać o ważności wyborów, także prezydenckich. Tymczasem, jeśli chodzi o uznawanie ważności wyborów w Polsce, to w naszym systemie prawnym nie ma innej możliwości, jak uznawanie wyborów przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.

Konstytucja określa tutaj ogólną kompetencję, wskazując na szczególne rozwiązania ustawowe. Ustawa o Sądzie Najwyższym wprost wskazuje w art. 26, że to Izba Kontroli Nadzwyczajnej jest właściwa do rozpoznawania ważności wyborów (…). Liczę na to, że wybory będą prowadzone prawidłowo. Każdy wybierze zgodnie ze swoim sumieniem. Później już w naszych rękach będzie to, żebyśmy obiektywnie, bezstronnie i w odpowiednich terminach udźwignęli ten ciężar. Po to zostaliśmy powołani, żeby swoje obowiązki wykonywać prawidłowo, legalnie. Nie ma co do tego wątpliwości – mówił prof. Tomasz Demendecki.

W środę Prokurator Generalny, Adam Bodnar, wystąpił o wyłączenie wszystkich sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego od rozpoznania sprawy dotyczącej stwierdzenia ważności wyborów uzupełniających do Senatu, jakie odbyły się 16 marca w Krakowie. Wygrała je kandydatka Koalicji Obywatelskiej.

Pan minister występował tutaj jako Prokurator Generalny, więc jako uczestnik postępowania. Faktycznie w tym postępowaniu, które zakończyło się podjęciem wczorajszej uchwały przez Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej Spraw Publicznych, ten problem został mocniej zarysowany poprzez złożenie dwóch wniosków. Wniosku o wyłączenie wszystkich sędziów zasiadających w Izbie w składzie orzekającym oraz wniosku o przekazanie sprawy do rozpoznania innej Izbie, w tym przypadku Izbie Pracy – zaznaczył sędzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Sędzia dodał, że nie ma żadnej wątpliwości, aby takie wnioski uznać za złożone jako zasadne.

Nie ma żadnej wątpliwości, iż w kontekście obowiązywania naszej ustawy zasadniczej, Konstytucji RP, ale również w związku z obowiązywaniem prawa międzynarodowego, w tym unijnego, w sprawach, które mają tutaj charakter typowo abstrakcyjny, dotyczą bowiem procedur, w których biorą udział organy państwa i brak tu rozstrzygnięcia o indywidualnych prawach podmiotów prywatnych, aby w ogóle takie wnioski uznać za złożone jako zasadne – zauważył.

Gość Radia Maryja odniósł się także wypowiedzi Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE, Deana Spielmanna, który podważył Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, stwierdzając, że nie spełnia ona wymogów sądu, a sąd krajowy jest zobowiązany pominąć jej orzeczenie.

To państwa członkowskie określają, w jakim obszarze przekazują kompetencje organom właściwym Unii Europejskiej i obowiązuje tutaj zasada lojalnej współpracy (…). Ona obowiązuje obustronnie i organy Unii naprawdę powinny powstrzymywać się przed ingerowaniem wprost w strukturę działania organów państwowych państwa suwerennego, jakim jest Polska – wskazał sędzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Cała rozmowa z prof. Tomaszem Demendeckim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj