fot. PAP/Leszek Szymański

Prof. Z. Orbik: Sukcesy rządu Donalda Tuska pokazują pewną słabość po stronie obecnej opozycji, w tym przypadku jest to słabość Prawa i Sprawiedliwości

Sukcesy rządu Donalda Tuska pokazują pewną słabość po stronie obecnej opozycji. W tym przypadku jest to słabość Prawa i Sprawiedliwości. Wiemy, iż tam są różne frakcje. Ostatnio słuchaliśmy wiele o różnego typu sporach. To sprzyja sile premiera Donalda Tuska. Wydaje się, że Prawu i Sprawiedliwości brakuje w ostatnim czasie pomysłu na przekonanie wyborców niezdecydowanych – mówił prof. Zbigniew Orbik, etyk, filozof polityki, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Rok 2025 zapisał się w historii Polski jako czas intensywnych sporów politycznych i silnych emocji społecznych. Wydarzenia tamtego czasu przyciągały uwagę wielu obywateli, nawet tych, którzy na co dzień nie żyją polityką. W ubiegłym roku szczególne znaczenie miały wybory prezydenckie i zwycięstwo Karola Nawrockiego po niełatwej i nierównej walce z Rafałem Trzaskowskim.

Najważniejszym politycznym wydarzeniem 2025 roku były wybory prezydenckie. Były one wyjątkowe głównie z powodu wielu wydarzeń, które im towarzyszyły. Jak pamiętamy, atmosfera była bardzo napięta. Było dwóch kandydatów: Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski. Myślę, że wszyscy pamiętają czas, kiedy w głównych mediach i wielu rodzinach był to temat numer jeden. Nasza polska scena polityczna jest bardzo spolaryzowana. Tym, co uderzyło, była bezkompromisowa walka. Karola Nawrockiego atakowano chyba wszystkimi dostępnymi metodami, łącznie z atakami na rodzinę. To wywołało wzburzenia wśród części społeczeństwa, ale także pewien niesmak. Po wyborach wielu polityków robiło wszystko, żeby nie doszło do zaprzysiężenia. Finalnie wszystko zakończyło się z regułami demokracji i w tym momencie prezydent wykazuje bardzo wielką aktywność. Niemniej jednak obserwujemy jakieś tarcia z rządem. Z jednej strony rządzący zarzucają Karolowi Nawrockiemu, iż wetuje wiele ustaw, które oni chcieliby przeforsować. Z drugiej strony musimy pamiętać, że Karol Nawrocki wetuje ich stosunkowo niewiele, większość jest jednak podpisywana – wskazał prof. Zbigniew Orbik.

Wynik ostatnich wyborów prezydenckich do dziś budzi – w umysłach członków internetowej sekty Romana Giertycha spod znaku „Silni Razem” – wiele dyskusji i prób interpretacji. W rzeczywistości kampania wyborcza pokazała, że nie chodziło tylko o programy polityczne, lecz także o sposób komunikacji z wyborcami.

Odpowiedź na pytanie co zdecydowało o tym, że prezydentem jest Karol Nawrocki, a nie Rafał Trzaskowski, nie jest łatwa i jednoznaczna. Wydaje mi się jednak, że czynnikiem decydującym była postawa prezentowana przez Rafała Trzaskowskiego, a jednocześnie były błędy popełnione przez jego sztab. Pamiętamy, że kandydat Koalicji Obywatelskiej nie brał udziału w debatach organizowanych przez prawicowe media. Moim zdaniem to wszystko przesądziło, że potencjalni wyborcy czy ci niezdecydowani zobaczyli, iż kandydat nie chce odpowiadać na trudne pytania. Można było to odczytać jako pewien przejaw buty i lekceważenia wyborców. Była to postawa polityka, który jest pewien zwycięstwa i uważa, że jego wyborcy wystarczą. W związku z tym uznał, iż nie musi wychodzić do tych, którzy mają inne poglądy – oznajmił etyk.

Prof. Zbigniew Orbik zauważył, że sukcesy rządu Donalda Tuska wyraźnie pokazują pewną słabość Prawa i Sprawiedliwości.

Sukcesy rządu Donalda Tuska pokazują pewną słabość po stronie obecnej opozycji. W tym przypadku jest to słabość Prawa i Sprawiedliwości. Wiemy, iż tam są różne frakcje. Ostatnio słuchaliśmy wiele o różnego typu sporach. To sprzyja sile premiera Donalda Tuska. Wydaje się, że Prawu i Sprawiedliwości brakuje w ostatnim czasie pomysłu na przekonanie wyborców niezdecydowanych. Prawica jest w tym momencie dość słaba – akcentował filozof polityki.

radiomaryja.pl

drukuj