Rządzący próbują zlikwidować CBA
Sejm głosami koalicji rządzącej opowiedział się za likwidacją Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Opozycja alarmuje, że obecna władza chce być bezkarna. Pałac Prezydencki daje z kolei jasno do zrozumienia, że Karol Nawrocki ustawy nie podpisze, gdy ta trafi na jego biurko.
Likwidację CBA jeszcze przed wyborami parlamentarnymi zapowiadał Donald Tusk. To jedna z niewielu obietnic, którą koalicja próbuje dowieźć i to z niemałą determinacją.
– Wiąże się z fatalnymi ośmioma latami rządów PiS-u w CBA, z systemem Pegasus, z kompletną niezdolnością do ustalenia jakichkolwiek zjawisk korupcyjnych w rządzie PiS-u – mówił Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych.
CBA powstało dokładnie 20 lat temu, w 2006 roku. Wówczas za jego powołaniem opowiedziało się również środowisko, które obecnie sprawuje władzę – zwraca uwagę poseł PiS Paweł Szrot.
– Przypominam tylko, że CBA powoływane było za zgodą środowiska Platformy Obywatelskiej, z jego aprobatą, przy jego współpracy. Teraz chcą zamordować własne dziecko. Pytanie, po co? – mówił Paweł Szrot.
Bo chcą być bezkarni – dopowiada rzecznik PiS Rafał Bochenek.
– Ta władza chce wybić państwu zęby. Instytucje państwowe mają być bezzębne, mają nie mieć narzędzi do tego, żeby ścigać przestępców, żeby patrzeć na ręce władzy – tym, którzy wydatkują środki publiczne, i to jest bardzo niebezpieczne – powiedział Rafał Bochenek.
Dziś Sejm uchwalił ustawę, w myśl której CBA miałoby przestać istnieć od 1 października. Kompetencje Biura miałyby przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną miałaby się zająć policja, ABW i SKW. Takie rozdrobnienie kompetencji dotyczących walki z korupcją utrudni jej skuteczne zwalczanie – wskazuje były funkcjonariusz CBA, dr Roman Marzec.
– Tak naprawdę nikt nie będzie odpowiedzialny za to, aby w konsekwencji finalnie zebrać taki materiał, który pozwoli na zrealizowanie tego przedsięwzięcia w sposób bardzo szczegółowy – podkreślił rozmówca.
Aby likwidująca CBA weszła w życie potrzebny będzie podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki dał jednak jasno do zrozumienia, jakie stanowisko w tej sprawie ma prezydent.
– Likwidacja CBA była waszym marzeniem. Ale już dzisiaj mogę Państwu powiedzieć, że to marzenie będzie płonne. Nic z tego nie będzie – akcentował Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.
Prezydencki minister zwrócił uwagę, że ustawa likwidująca CBA nieprzypadkowo zbiega się w czasie z próbą pozyskania przez rząd środków z unijnego programu pożyczkowego SAFE.
– Jakoś tak się dziwnie składa, że w tym samym czasie chcecie likwidować instytucję, która miałaby stać na straży wydatkowania tych środków; która miałaby patrzeć rządowi na ręce – zaznaczył Zbigniew Bogucki.
Ustawą dotyczącą likwidacji CBA zajmie się teraz Senat.
TV Trwam News



