fot. Anna Strzyżak/Kancelaria Sejmu

K. Bosak: Wystąpienie szefa MSZ to przewaga publicystyki nad polityką i brak wizji

Wystąpienie szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, to przewaga publicystyki nad polityką i granie na ewentualnym strachu społeczeństwa przed osamotnieniem; zabrakło w nim jakiejkolwiek wizji – ocenił w środę w Sejmie jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak.

W środę przed południem minister spraw zagranicznych przedstawił w Sejmie informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2025 r.

„Expose, które usłyszeliśmy, to przewaga publicystyki nad polityką, to granie na ewentualnym strachu społeczeństwa przed osamotnieniem” – ocenił Bosak.

Według niego, ze słów szefa MSZ, a także innych polityków rządzącej koalicji wynika, że „główną treścią naszej polityki zagranicznej ma być to, że nie jesteśmy sami, uczestniczymy w organizacjach międzynarodowych”.

„Tak, uczestniczymy. Uczestniczyliśmy przed waszymi rządami i będziemy uczestniczyć po waszych rządach. Dziś debata jest nad tym, co do tych organizacji wnosimy i co jako niepodległe państwo polskie wnosimy na forum międzynarodowym” – powiedział polityk Konfederacji.

Ocenił, że „to, co usłyszeliśmy, to przede wszystkim jednak brak jakiejkolwiek wizji”.

„Tu nie ma żadnego efektu, czegokolwiek pociągającego, angażującego, interesującego i nowego. Brak konkretów, co do tego, co państwo polskie konkretnie chce zaproponować na forum międzynarodowym i co chce osiągnąć” – ocenił Bosak.

Dodał, że być może chodzi o to, iż „jeśli nie deklarujemy konkretów, to nie będziemy z nich rozliczani”.

W ocenie polityka Konfederacji w wystąpieniu Sikorskiego zabrakło m.in. informacji o Polonii.

„Zabrakło Polaków. Nie jest wystarczającym pretekstem przesunięcie kwestii Polaków żyjących poza granicami Polski na osobne expose w Senacie, by ich zupełnie pominąć” – powiedział.

Dodał, że zabrakło w wystąpieniu również polityki handlowej.

„Nic by się nie stało, jakbyśmy położyli silny akcent na politykę handlową i dyplomację ekonomiczną” – wskazał Bosak.

Ponadto, jak wymieniał, zabrakło polityki historycznej, energetyki, współpracy regionalnej.

„Nie było nic o Trójmorzu. (…) Nie padło słowo o granicy zachodniej” – dodał.

Krzysztof Bosak zaznaczył, że szef MSZ nic nie mówił także o kwestiach „wolności religijnej i prawach chrześcijan”.

„Myślę, że jest to kwestia, którą państwo polskie, jako państwo chrześcijańskie, mogłoby wnosić na arenę międzynarodową” – uznał.

Zdaniem Bosaka, do wystąpienia Sikorskiego „wdało się trochę fałszu”. Według polityka Konfederacji UE „nie jest unią wartości, mamy fundamentalne konflikty co do wartości” i nie jest „unią wzrostu”, bo ma fundamentalny problem z jego utrzymaniem.

„Żeby nie było, że tylko krytykuję, to chcę pochwalić gospodarskie podejście do majątku i kadr MSZ. Tego brakowało i mamy nadzieję, że to się teraz będzie zmieniać” – zaznaczył Bosak.

PAP

drukuj