fot. PAP/Andrzej Lange

Piłka nożna. Kamil Glik został wypisany ze szpitala

Kamil Glik we wtorkowym meczu włoskiej Serie B pomiędzy Brescią a Benevento (2:2) został kopnięty w głowę, przez co trafił do szpitala. W środę rzecznik Polskiego Związku Piłki Nożnej poinformował, że badania nie wykazały wstrząśnienia mózgu, dzięki czemu obrońca został wypisany ze szpitala.


Benevento z Kamilem Glikiem w składzie mierzyło się we wtorek z Brescią. Oba zespoły walczą o awans do Serie A. Mecz był więc bardzo zacięty i zakończył się remisem 2:2. Niestety, w 79. minucie doszło do niefortunnego zdarzenia. Po stałym fragmencie gry polski obrońca chciał wybić piłkę głową. W tym samym czasie Mehdi Leris z Brescii próbował oddać strzał przewrotką i kopnął w głowę defensora. Glik opuścił boisko na noszach.

 

„Kamil Glik jest po badaniach, które nie wykazały wstrząśnienia mózgu. Zawodnik został wypisany ze szpitala. Teraz musi tylko udać się do dentysty. Nie pierwszy raz potwierdziło się, że Kamil to prawdziwa skała” – napisał na Twitterze rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski.

 

Wizyta u dentysty będzie konieczna, gdyż w wyniku uderzenia Polakowi złamały się dwa zęby. Jak przekazał portal laczynaspilka.pl, Glik ma być gotowy do gry w najbliższych meczach reprezentacji Polski.

24 marca „Biało-Czerwoni” zmierzą się w Glasgow ze Szkocją. Natomiast pięć dni później na Stadionie Śląskim rozegrany zostanie finał baraży o mistrzostwa świata. Podopieczni Czesława Michniewicza zmierzą się w nim z wygranym meczu Szwecja – Czechy.

Sport.RIRM

drukuj