fot. PAP/EPA

Bundesliga: Upragnione zwycięstwo Borussi!

Piątkowe spotkanie Eintrachtu Brunszwik z Borussią Dortmund było premierowym w 19 kolejce rozgrywek. Piłkarze Juergena Kloppa odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w tym roku kalendarzowym. Po czterech meczach bez wygranej, dzisiaj dortmundczycy pokonali na wyjeździe outsidera rozgrywek, 2:1.

Początek spotkania w wykonaniu Borussi był bardzo słaby. Przez pierwsze 30 min. zespołem przeważającym byli gospodarze. W tym czasie stworzyli sobie jedną dogodną sytuację, po której Kessel mógł pokonać Weidenfelera strzałem głową. Tak się jednak nie stało, a do ataku w końcu ruszyli goście. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 33 min. Lewandowski z Reusem wymienili między sobą kapitalne podania, po których Polak wpadł rozpędzony w pole karne, podciął piłkę nad bramkarzem, a tą z najbliższej odległości strzałem głową piłkę do bramki wpakował Aubameyang. W 42 min. piłka ponownie znalazła się w siatce Eintrachtu, ale tym razem sędzia zawodów uznał, że Aubameyang znalazł się na pozycji spalonej. Tak więc do przerwy utrzymało się jednobramkowe prowadzenie Borussi, która prezentowała bardzo przeciętny poziom.

Po zmianie stron do odrabiania strat ruszył Eintracht Brunszwik. Gospodarze doprowadzili do remisu w 54 min. Bramkę, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, zdobył Kessel. Radość kibiców Eintrachtu trwała krótko, gdyż w 66 min. po raz drugi w tym meczu na listę strzelców wpisał się Gabończyk, Aubameyang. Tym razem zaskoczył bramkarza Davariego, mocnym płaskim strzałem. Po tym golu gracze Borussi dążyli do podwyższenia wyniku, aby uniknąć nerwowej sytuacji w końcówce meczu. Swoich okazji do zdobycia bramki nie wykorzystali Lewandowski, Reus i Mchitarjan. Na ostatnich kilka minut meczu na murawie pojawił się Łukasz Piszczek zmieniając Grosskreutza. Eintracht Brunszwik do końca walczył o cenny remis. W 91 min. bliski szczęscia był Bicakcic, ale po jego strzale głową piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Weidenfelera.

Borussia Dortmund szczęśliwie wygrała z ostatnią drużyną Bundesligi, Eintrachtem Brunszwik 2:1. Tym samym przerwała złą passę, czterech kolejnych spotkań bez zwycięstwa. Martwi fakt, iż od dłuższego czasu do bramki rywali nie trafia Robert Lewandowski. Być może uda mu się ta sztuka w kolejnym spotkaniu przeciwko Werderowi Brema, w którym być może wystąpi już Ludovic Obraniak.

Sport/RIRM

drukuj