Ekstraklasa. Cztery i gole i podział punktów w Białymstoku

Remisem 2:2 zakończyło się spotkanie pierwszej kolejki piłkarskiej ekstraklasy pomiędzy Jagiellonią Białystok a Lechią Gdańsk. Jagiellończycy mogą mówić o sporym niedosycie, gdyż w pewnym momencie meczu prowadzili już 2:0. Ambitnie grająca ekipa przyjezdnych zdołała jednak doprowadzić do wyrównania.

Kibice obserwujący pojedynek w Białymstoku zadawali sobie pytanie: jak spisze się gruntownie przebudowana ekipa z Trójmiasta, która w letnim okienku transferowym? Gdańszczanie okazali się królami transferowego polowania, sprowadzając do zespołu kilkunastu nowych graczy. Wśród nich był między innymi Bartłomiej Pawłowski, występujący kiedyś w… Jagiellonii. W zespole gospodarzy w wyjściowym składzie pojawili się za to Sebastian Madera oraz Patryk Tuszyński, byli piłkarze… Lechii. Mało tego, na ławce trenerskiej Jagi zasiadł eks-szkoleniowiec gdańszczan- Michał Probierz.

Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla gospodarzy. Już w 5. minucie gry po dośrodkowaniu Niki Dzalamidze piłkę do siatki Lechii skierował Tuszyński. Ten sam zawodnik po raz kolejny uderzał na bramkę gości, ale tym razem skutecznie interweniował Trela. Nowy nabytek Jagiellonii był wyróżniającą się postacią swojego zespołu i w 29. minucie po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Dobrym dograniem w tej sytuacji popisał się Dani Quintana. Drużynę z Gdańska stać było do przerwy jedynie na zdobycie trafienia kontaktowego. Fantastyczną akcją oraz strzałem zabłysnął Piotr Wiśniewski. Ten gol wlał w piłkarzy gości nadzieję na możliwość wywiezienia z Podlasia kompletu punktów.

Zawodnicy Lechii w drugiej połowie przejęli inicjatywę na boisku, ale groźnych akcji z ich strony było jak na lekarstwo. Starał się Zaur Sadajev, ale z jego akcji niewiele wynikało. Do czasu. W 69. minucie właśnie ten zawodnik przedarł się prawą stroną boiska, wbiegł w pole karne i płasko dośrodkował. Piłkę do własnej bramki skierował obrońca Jagiellonii Marek Wasiluk. Parę minut później niewiele brakowało, a białostocczanie zdobyliby drugą bramkę samobójczą. Po nieporadnym wybiciu przez Radosława Jasińskiego, piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Krzysztofa Barana. Lechia pod koniec meczu miała serię kilku rzutów rożnych, ale nie potrafiła tego wykorzystać. Mecz zakończył się więc wynikiem 2:2.

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 2:2 (2:1)

Bramki: Tuszyński 6′, 29′- Wiśniewski 45+1′, Wasiluk (samobójcza)

Składy:

Jagiellonia Białystok: K. Baran – Modelski, Wasiluk, Madera, Jasiński, Grzyb, Leimonas, Gajos, Dzalamidze (74′ J. Pawłowski), Quintana (77′ Kądzior), Tuszyński (74′ M. Baran)

Lechia Gdańsk: Trela – Pietrowski, Valente, Janicki, Leković, Makuszewski (86′ Łukasik), Borysiuk, Vranjes, Wiśniewski (86′ Możdżeń), B. Pawłowski (40′ Grzelczak), Sadajew

Sport/RIRM

drukuj