[NASZ FELIETON] Patriarcha W. Putina

„Żyjemy w okresie pokoju, ale zdajemy sobie sprawę, że również w czasach pokoju powstają zagrożenia. Niestety i w obecnym momencie istnieją zagrożenia. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, co dzieje się na rubieżach naszej Ojczyzny. Dlatego myślę, że nasi wojskowi nie mogą mieć żadnych wątpliwości co do tego, że dokonali oni jedynie słusznego i prawidłowego wyboru w swoim życiu”. Takie słowa nie padły z ust rosyjskiego polityka ani medialnego propagandysty Władimira Putina. Padły one z ust byłego pułkownika KGB, Władimira Gundiajewa.

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny: Patriarcha Moskwy ani słowem nie skrytykował rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Duchowny mówił o zewnętrznych siłach zła, które zagrażają nie tylko Rosji, ale całej Rusi

Ostatnia agresja Rosji na Ukrainę otworzyła nowy rozdział w tym konflikcie. Z jednej strony patriarcha Konstantynopola, Bartłomiej, potępił nieuzasadniony atak Rosji na niepodległe i suwerenne państwo ukraińskie, a także pogwałcenie praw człowieka i brutalną przemoc, zwłaszcza wobec ludności cywilnej. Z drugiej strony wystąpił patriarcha Moskwy, Cyryl, który ani słowem nie skrytykował rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Duchowny mówił natomiast o zewnętrznych siłach zła, które zagrażają nie tylko Rosji, ale całej Rusi i stwierdził, że naród rosyjski i ukraiński znajdują się w jednej przestrzeni Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego – zaakcentował Grzegorz Górny, publicysta, redaktor tygodnika „Sieci”, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Prof. M. Golon: Polska była tak zrujnowana, że historycy gospodarki oceniają, że dopiero pod koniec lat 30. odzyskaliśmy potencjał gospodarczy, jaki miały ziemie polskie w 1913 roku – ostatnim roku pokoju

Pierwsza wielka wojna (wtedy jeszcze nienumerowana) była to pierwsza wielka wojna XX wieku. Straszna, okrutna, myślano, że druga nie wybuchnie. Wybuchła druga okrutniejsza, dłuższa, większa, jeszcze bardziej krwawa. To wszystko przełożyło się na traumę społeczeństwa, że ono oczekiwało tylko pokoju – powiedział prof. dr hab. Mirosław Golon, dyrektor gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] H. Grzegorczyk: Musimy mieć świadomość, że jeśli będziemy kupować białoruskie albo rosyjskie towary, to będziemy dostarczać amunicji, która zabija Ukraińców

Jeżeli dzisiaj robimy zakupy w sklepie i zobaczymy, że na produktach znajduje się kod kreskowy, to pierwsze trzy cyfry wskazują, gdzie dany produkt został wyprodukowany. Jeżeli zobaczymy kod 481, to będzie to oznaczało, że produkt jest wyprodukowany na Białorusi. Jeśli zobaczymy kody od 460 do 469, to będzie to oznaczało, iż produkt został wyprodukowany na terenie Federacji Rosyjskiej. Musimy mieć świadomość, że jeśli będziemy kupować białoruskie albo rosyjskie towary, to będziemy dostarczać amunicji, która zabija Ukraińców – powiedział Hubert Grzegorczyk, sekretarz Izby Gospodarczo-Handlowej Rynku Spożywczego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.