fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Przełamanie Piasta końcem dobrej serii płocczan

Piast Gliwice pokonał na własnym stadionie Wisłę Płock 2:1 w spotkaniu 14. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dobra postawa w defensywie i skuteczność w ataku wyciągnęły zespół Waldemara Fornalika ze strefy spadkowej. Gole na wagę trzech punktów zdobyli Michal Papadopulos i Martin Bukata.


Dla gospodarzy miał to być mecz na przełamanie. Seria porażek i remisów zepchnęła zawodników Piasta do strefy spadkowej. Rywal nie był łatwy, a to dlatego, że w ostatnich tygodniach Wisła Płock prezentuje się doskonale. 12 oczek w pięciu pojedynkach to bilans, którym nie mogą pochwalić się nawet zespoły pokroju Legii, Lecha, Górnika czy Zagłębia.

Podopieczni Jerzego Brzęczka od początku spotkania prowadzili grę, próbując przy tym przedostać się w szesnastkę rywali. Gliwiczanom udawało się skutecznie bronić dostępu do własnej bramki. W 16. minucie odpowiedzieli oni na zapędy Wisły. Martin Bukata z pierwszej piłki dośrodkował w pole karne, gdzie znajdował się Michal Papadopulos. Ten nie zmarnował okazji i głową pokonał Seweryna Kiełpina. To już piąty gol Czecha – strzelony głową – w tym sezonie.

Goście nie mieli pomysłu na grę. Co chwilę zagrywali futbolówkę na skrzydła, skąd zawodnicy posyłali ją w pole karne. Schematyczne zagrania nie sprawiały jednak problemów drużynie Piasta. Do przerwy wciąż prowadzili miejscowi.

Po zmianie stron Nafciarze ponownie zaatakowali. Tym razem ich przewaga została udokumentowana bramką. W 62. minucie Giorgi Merebaszwili zmylił Urosa Koruna i zagrał do Jose Kante. Hiszpan – wzorując się na Papadopulosie – oddał niemalże identyczny strzał głową i wpisał się na listę strzelców.

Radość gości nie trwała długo. Niespełna dziesięć minut później Seweryn Kiełpin wyszedł z bramki, chcąc uprzedzić nadbiegającego Macieja Jankowskiego. Golkiper co prawda wybił piłkę, jednak ta trafiła do zawodników Piasta. Patryk Dziczek nie zdecydował się na uderzenie ze względu na stojących przy nim obrońców. Zamiast tego podał do nadbiegającego z prawej strony Bukaty. Ten wypuścił sobie futbolówkę i mocnym strzałem pokonał stojącego już między słupkami bramkarza.

Gol na 2:1 dostarczył nam powtórki z pierwszej części meczu. Gospodarze skupili się na obronie wyniku, natomiast zawodnicy Wisły stracili pomysł na rozgrywanie swoich akcji. Ostatecznie to zespół prowadzony przez Waldemara Fornalika wywalczył cenne trzy punkty.

Zwycięstwo Piasta sprawiło, że gliwiczanie wydostali się ze strefy spadkowej. Wisła z dorobkiem dwudziestu punktów plasuje się na siódmej pozycji w tabeli.

* * *

Piast Gliwice Wisła Płock 2:1 (1:0)
Michal Papadopulos 16’ Martin Bukata 71’ – Jose Kante 62’

Piast: Dobrivoj Rusov – Martin Konczkowski, Marcin Pietrowski, Uros Korun, Dario Rugasević – Aleksandar Sedlar – Martin Bukata, Stojan Vranjes (63’ Maciej Jankowski), Patryk Dziczek, Joel Valencia (83’ Mateusz Mak) – Michal Papadopulos (90’ Karol Angielski)

Wisła: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski, Damian Byrtek, Arkadiusz Reca – Damian Szymański, Dominik Furman (79’ Mateusz Piątkowski) – Konrad Michalak, Nico Varela (72’ Semir Stilić), Giorgi Merebaszwili – Kamil Biliński (46’ Jose Kante)

Żółte kartki: Dario Rugasević, Michal Papadopulos (Piast) oraz Jose Kante, Damian Szymański, Arkadiusz Reca (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj