Jan Paweł II do współczesnych

Pan Bóg od młodości przygotowywał Jana Pawła II do pełnienia wielkiej
misji w Kościele, w Polsce i na całym świecie. Obdarzył Go wielkim, przenikliwym
umysłem, wrażliwym sercem, wieloma talentami, ubogacał łaskami: darem
kapłaństwa, łaską modlitwy, zjednoczenia z Chrystusem. Karol Wojtyła był otwarty
na wartości: prawdę, dobro, piękno, świętość, i wszystkie je w swoim życiu
realizował. Prawdę uważał za wartość fundamentalną, zwłaszcza prawdę o dobru,
najważniejszą w życiu ludzkim.

W centrum zainteresowania przyszłego Papieża był człowiek i prawda o nim: kim
jest, skąd pochodzi, dokąd zmierza, co powinien czynić, by spełnić swoje
człowiecze zadanie. Od tej fundamentalnej prawdy o człowieku zależy bowiem
ludzkie postępowanie, kultura, układy społeczne i polityczne. Był przekonany, że
współczesna kultura europejska i polska przeżywa kryzys, u podstaw którego leży
błędna wizja, czyli błędne rozumienie, kim jest człowiek – a więc błąd
antropologiczny. Na błędach antropologicznych zbudowane są bowiem panujące w XX
wieku ideologie: nazizm i komunizm. Ideologie te generują błędne struktury
społeczne, które zagrażają normalnemu rozwojowi człowieka, kultury, zasad
postępowania, pozbawiają człowieka wolności. Jako filozof myśliciel, profesor
filozofii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1954-1978) zajął się etyką,
problemami moralnymi, szczególnie najważniejszym i najwyższym aktem moralnym –
miłością, co zaowocowało ważną monografią: "Miłość i odpowiedzialność" (Lublin
1960).

Refleksja nad etyką, problemami moralnymi ukazały, że nie można ich do końca
zrozumieć, wyjaśnić, nie wiedząc dokładnie, kim jest człowiek. Antropologia
filozoficzna musi dostarczyć podstaw do wyjaśnienia działania człowieka, czynu
ludzkiego. Dzieło "Osoba i czyn" (Kraków 1969) daje wnikliwą, dogłębnie
przemyślaną odpowiedź na pytanie, kim jest człowiek, ukazuje nierozłączny
związek między rozumieniem człowieka i problemami moralnymi – indywidualnymi i
społecznymi, a także politycznymi. Zawarta w "Osobie i czynie" koncepcja
człowieka ma fundamentalne znaczenie dla całego nauczania Jana Pawła II.

Dar z siebie

Człowiek jest osobą, najwyższą po Bogu formacją bytową w całej
rzeczywistości. Człowiek – byt osobowy – jest podmiotem i sprawcą świadomego i
wolnego działania kierowanego prawdą o dobru, czyli działania moralnego, które
jest istotne dla osoby. Osoba posiada ludzką naturę, ze swej istoty
ukierunkowaną na czynienie dobra (prawo naturalne). Dzięki rozumowi osoba zdolna
jest do poznania prawdy o dobru i czynienia dobra, czyli wyboru właściwego,
powinnego dla siebie dobra (sumienie). Człowiek zdolny jest do poznania siebie i
stanowienia o sobie (samostanowienie), może kierować swoim życiem, czyli jest
wolny, przy czym jego wolność kierowana jest prawdą. Jest bytem
materialno-duchowym, przy czym element duchowy, czyli dusza, jest podstawą
istnienia człowieka.

Człowiek osoba istnieje istnieniem duszy. Posiada ona dwie podstawowe władze:
rozum i wolę. Rozum jest otwarty na poznanie prawdy, wszelkiej prawdy, czyli
prawdy w najpełniejszym wymiarze. Podobnie wola otwarta jest na dobro aż do
Dobra Najwyższego. Taki byt nie może być ewolutem materii, pochodzi od Boga.
Człowiek stworzony jest przez Boga z miłości, nosi w sobie wewnętrzne wezwanie
do miłości osób ludzkich i Boga. Osoba ludzka posiada więc wymiar
transcendentny, przekracza siebie, świat, wszelkie społeczności, ukierunkowana
jest na Boga.

Osoba ludzka jest bytem moralnym, czyli zdolna jest dokonywać świadomie i w
sposób wolny wyboru dobra, czyli spełniać czyny moralne. Najdoskonalszym aktem
moralnym jest miłość. Miłość to "bycie dla drugiego" – "bycie darem dla
drugiego", czyli człowieka i Boga.

Osoba, będąc podmiotem i sprawcą świadomych i wolnych działań, będąc bytem w
sobie, posiada wymiar społeczny. Rodzi się i żyje w społeczności. Budulcem,
tworzywem każdej społeczności, która jest wspólnotą osób (communio personarum),
jest miłość (sprawiedliwość i miłość). Człowiek jako osoba posiada wielką,
nienaruszalną godność. Toteż podstawowym nakazem moralnym jest norma
personalistyczna: "osoba ludzka jest takim dobrem, że właściwym i
pełnowartościowym do niej odniesieniem jest miłość (afirmacja osoby dla niej
samej). Osoba ludzka powinna zajmować centralne miejsce we wszelkich
społecznościach, od małżeńskiej i rodzinnej po polityczne. Musi być celem, a nie
narzędziem do osiągnięcia innych celów. Celem każdej społeczności powinno być
dobro człowieka (dobro wspólne)". Po opracowaniu antropologii filozoficznej Jan
Paweł II sformułował filozofię rodziny i społeczeństwa. Podstawową formą
społeczności ludzkiej, w której człowiek rodzi się i rozwija, jest małżeństwo i
rodzina. Stanowią one podstawowe wspólnoty ludzkie – najważniejsze i powszechne.

Małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety, którego normą i celem jest
miłość – dar wyrażający się we współżyciu seksualnym otwartym na nowe życie, na
urodzenie nowego człowieka (rodzicielstwo). Miłość małżeńska jest podstawową
formą miłości osobowej, jest to miłość oblubieńcza ("całkowity dar z ciała", "Familiaris
consortio", 11), miłość pełna, trwała, nierozerwalna. Małżeństwo powinny więc
cechować całkowitość i bezinteresowność. Rodzicielstwo, jak dar płynący z
miłości, przekształca małżeństwo w rodzinę, czyli "wspólnotę miłości i życia".
Rodzina stanowi podstawową, naturalną wspólnotę, komórkę społeczeństwa. Posiada
fundamentalne znaczenie dla poszczególnych członków, przede wszystkim dla
dzieci. Jest najkorzystniejszym środowiskiem osobowego rozwoju człowieka.

Problem małżeństwa i rodziny zajmował szczególne miejsce w nauczaniu Jana
Pawła II. W refleksji nad ich rzeczywistością dokonał bezprecedensowego dzieła.
Opracował antropologiczną i teologiczną wizję małżeństwa i rodziny opartą na
osobowej naturze człowieka i Ewangelii. Jego dzieło "Mężczyzną i niewiastą
stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa" nie ma równego w
dziejach Kościoła, w całej naszej kulturze, nie tylko polskiej. Jan Paweł II był
wielkim obrońcą małżeństwa, rodziny, życia. Ukazał miłość małżeńską, rodzinną i
miłość nowego życia jako całość (trylogia miłości), akcentując "geniusz kobiety"
("geniusz miłości") i niezastąpioną jej rolę w rodzinie. Przedmiotem
zainteresowania Jana Pawła II były również sprawy społeczne i polityczne
(encykliki społeczne).

Ukazał społeczne nauczanie Kościoła w klimacie personalistycznym. Fundamentem
jest prawda o osobie ludzkiej i miłości jako właściwym odniesieniu do człowieka.
Jan Paweł II przeciwstawił się zarówno liberalizmowi, u którego podstaw leży
indywidualistyczna koncepcja człowieka, jak i kolektywizmowi z jego prymatem
kolektywu przed jednostką. Obydwie ideologie są niezgodne z prawdą o człowieku
jako osobie z jej godnością, wolnością (suwerennością) i podstawowymi prawami
człowieka. Niewątpliwie wyróżnionym ustrojem jest demokracja, pod warunkiem, że
będzie honorować prawo naturalne, niezbywalne i niezmienne prawa człowieka.
"Demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany
totalitaryzm". Przykładem tego jest zarówno demokracja liberalna, jak i
komunistyczna.

U źródła prawdy

Jan Paweł II ogromnie cenił filozofię. Filozoficzna prawda o człowieku jest
fundamentalna dla mądrego, dobrego życia człowieka. Od niej zależą rozwiązania
spraw osobistych, społecznych i politycznych. Prawda filozoficzna jest zdobyta
rozumem, jest uniwersalna, zdolna do rozwiązań powszechnie ważnych. Jest
niezależna od religii. Równocześnie posiada znaczenie także dla religii,
szczególnie religii chrześcijańskiej, która jest "wiarą racjonalną". Religia
wnosi do kultury i do życia ludzkiego nowe źródła prawdy – Objawienie, które
przyjęte wiarą dopełnia, ale nie znosi filozoficznej prawdy o osobowej
strukturze człowieka. Osoba ludzka – jak pokazuje filozofia – posiada wymiar
transcendentny i jest otwarta na dopełnienie prawdami wiary.

Jan Paweł II w kulturze, która dążyła do zanegowania komplementarności rozumu
i wiary (tendencje oświeceniowe), tę komplementarność swoim nauczaniem wyraźnie
odbudował, ukazał jej głębię. Przypomniał również, że każdy człowiek z natury
jest filozofem. Jest przecież, jako byt rozumny, zdolny do poznania i
zrozumienia rzeczywistości, a przede wszystkim samego siebie. Zastanawia się i
powinien zastanawiać się nad swoją sytuacją, swoim życiem – kim jest, skąd
pochodzi, dokąd zmierza i jakimi drogami powinien podążać. Dlatego człowiek bez
filozoficznego wykształcenia może być mądry i w sposób rozumny układać swoje
życie. Człowiek nie może żyć bezmyślnie popychany przez zewnętrzne czynniki.
Metodycznie uprawiana filozofia ma człowiekowi w tej refleksji nad życiem pomóc.
Czynił to niestrudzenie Jan Paweł II.

Nie lękajcie się

Uznając rolę prawdy zdobytej ludzkim rozumem (prawdy filozoficznej), która
jest ważna, fundamentalna, ale niepełna, wskazał, że domaga się ona
uwzględnienia prawdy zawartej w Objawieniu – w Tajemnicy Wcielenia i Odkupienia,
prawdy, którą uznaje się wiarą. Jan Paweł II czynił wszystko, aby ludzie
przyjęli prawdę Chrystusową. Stąd mocne wołanie już na początku pontyfikatu:
"Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie
drzwi jego zbawczej władzy, otwórzcie granice państw, systemy ekonomiczne i
polityczne, szerokie obszary kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się!
Chrystus wie, co kryje się we wnętrzu człowieka. Jedynie On to wie"
(22.10.1978).

Formułując antropologię teologiczną, czyli antropologię chrześcijańską, która
jest przedłużeniem i dopełnieniem antropologii filozoficznej i zawiera pełną
prawdę o człowieku, a więc personalizm chrześcijański, Jan Paweł II dokonał
wielkiego przewrotu antropologicznego: "Człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus
jest drogą człowieka". Jako Nauczyciel Powszechny prowadzony przez Ducha
Świętego swoim teoretycznym i praktycznym personalizmem wniósł do Kościoła i
całej współczesnej kultury nowe ujęcie wielu problemów, ugruntowane na prawdzie
i miłości człowieka płynącej z miłości Boga. Dokonał nowej interpretacji wielu
problemów teologicznych, społecznych i politycznych. Istnieje przekonanie, że
dokonania Jana Pawła II w dziedzinie "posługi myślenia", czyli jako Nauczyciela
Powszechnego, godne są porównania z dokonaniami wielkiego Augustyna czy św.
Tomasza z Akwinu. Równocześnie był geniuszem moralnym i świętym. Prawdę o
człowieku i Bogu i prawdę o miłości nie tylko głosił, ale prawdą żył. Przez
swoje nauczanie i przez swoje życie stał się "drogowskazem ku prawdzie i ku
miłości człowieka i Boga". Jan Paweł II nauczał Kościół, świat. Nauczał Polaków.
Wielu Polaków mogło korzystać z tego nauczania. Pontyfikat był długi, jeden z
najdłuższych w dziejach Kościoła. Trwał 27 lat. Słuchaliśmy Papieża i dziś żywo
reagujemy, gdy słyszymy Jego słowa nadawane przez media. Chętnie Mu
towarzyszyliśmy. Wyrażaliśmy wielką radość ze spotkania, zwłaszcza
upamiętnionego na fotografii. Po jego śmierci płakaliśmy. Stawiamy pomniki,
organizujemy uroczystości rocznicowe.

Niewątpliwie nadal kochamy "naszego Papieża", jesteśmy dumni, że to polska
ziemia, kultura, Kościół w Polsce Go wydał. To wszystko jest słuszne, prawdziwe
i piękne. Rzeczywistość polska, w której żyjemy i którą współtworzymy, nasuwa
jednak pytanie. Czy głoszona słowem i heroicznym życiem nauka Jana Pawła II
kształtuje nasze umysły i wyraża się w życiu osobistym, społecznym i
politycznym? Po prostu pytanie: jak Polacy realizują nauczanie Jana Pawła II?

Trudne to pytanie, trzeba by przeprowadzić bardzo szczegółowe badania, które
także w pełni nie są w stanie na nie odpowiedzieć. Pojawiają się jednak w naszym
polskim życiu zjawiska dotyczące osób, pewnych społeczności, naszego życia
politycznego, które są niezgodne z prawdami najbliższymi Papieżowi. Nasuwa się
więc potrzeba pewnego "rachunku sumienia". Trudno ogarnąć wszelkie przejawy
naszej polskiej rzeczywistości, ale ograniczmy się do wskazania tych spraw,
które były szczególnym przedmiotem refleksji i troski Papieża. 1 Problematyka
małżeństwa i rodziny – jak zaznaczono wyżej – była przedmiotem szczegółowych
analiz i troski Jana Pawła II. Troska ta towarzyszyła Mu od młodości i była
szczególnie skondensowana od początku pontyfikatu.

Świadczą o niej różnorodne inicjatywy – powołanie Papieskiej Rady do spraw
Rodziny (1981 r.), synod poświęcony rodzinie, liczne dokumenty na temat rodziny,
np. "Familiaris consortio" (1981 r.), konstytucja apostolska "Magnum matrimonii
sacramentum" (1982 r.), list "Mulieris dignitatem" i oczywiście wspomniane
dzieło z zakresu teologii małżeństwa – "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich".
Papież ukazuje głębię i piękno miłości małżeńskiej między mężczyzną i kobietą
jako najwyższej formy miłości ludzkiej, mającej prowadzić do stworzenia rodziny
– fundamentalnej komórki społecznej. Akcentuje nienaruszalność małżeństwa i
otwartość na nowe życie – na rodzicielstwo.

Aktualna kondycja rodziny polskiej nie świadczy o tym, że nauczanie papieskie
zbyt głęboko przeniknęło do umysłów i serc zwłaszcza młodszego pokolenia
Polaków. Niepokoją związki nieformalne, mnożące się w zastraszający sposób
rozwody oraz niż demograficzny. Powstaje pytanie: czyja to wina? Niewątpliwie
państwo polskie nie prowadzi wystarczającej polityki prorodzinnej. Praca kobiet,
bezrobocie, niskie uposażenia nie sprzyjają posiadaniu licznego potomstwa. Nawet
przedłużając pracę kobiet do 67 lat, uderza się w rodzinę, odbierając ewentualne
babcie pomocne w wychowaniu wnuków. Nie wszystkim jednak można obciążyć państwo.
Chodzi także o postawę poszczególnych osób, wychowanie do miłości,
odpowiedzialności. Przygotowanie powinno odbywać się w rodzinie, chodzi przecież
o budowanie człowieczeństwa w młodej osobie. Nie zawsze mass media są w tym
pomocne, ale przecież człowiek posiada rozum i powinien troszczyć się o
umiejętność jego wykorzystania w życiu.

Pojawiają się w naszym społeczeństwie lansowane przez środowiska liberalne
propozycje legalizacji związków osób tej samej płci. Ich przyjęcie byłoby
sprzeczne z naturą małżeństwa i niezgodne ze sformułowaniami zawartymi w
Deklaracji Praw Człowieka. Czy ustrój demokratyczny posiada takie uprawnienia? 2
Głos szczególnie wymowny zabrał Jan Paweł II w obronie życia zagrożonego przez
aborcję, eutanazję, karę śmierci. Encyklika dotycząca tego problemu "Evangelium
vitae" (1995 r.) posiada wymiar ponadkonfesyjny. Papież zwraca się do całego
świata. "Głos Kościoła jest zawsze ewangelicznym krzykiem w obronie ubogich tego
świata, tych, którzy są zagrożeni, otoczeni pogardą i których prawa ludzkie są
gwałcone".
Aborcję, eutanazję często argumentuje się wolnością człowieka. "Nie można
stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go
zniewala i znieprawia" – odpowiadał Ojciec Święty.
W sprawie kryzysu rodziny i nieposzanowania życia Jan Paweł II skierował do
Polaków niezapomniane, pełne bólu słowa. "Może dlatego mówię tak, jak mówię –
wyjaśniał Papież w czasie pielgrzymki do Polski (Kielce 1991 r.) – ponieważ to
jest moja matka ta Ojczyzna (…). Zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie
obchodzić, nie mogą mnie nie boleć".

Symptomatyczne, że na koniec spotkania Papież przypomniał czasy saskie –
czasy małości, samolubstwa i interesowności, bezmyślności i konsumizmu. Co miał
na myśli? Chociaż Polska posiada ustawę, wprawdzie kompromisową, ale zasadniczo
negującą możliwość zabijania dzieci poczętych, to jednak pojawiają się obecnie
głosy formacji liberalnych, by ją poszerzyć. Zagrożeniem jest także problem
zalegalizowania in vitro. Uderza ono w osobowy charakter rodzicielstwa i
pochodzenia nowego życia, zamieniając go na rodzaj produkcji. 3 Jan Paweł II był
patriotą i nauczycielem patriotyzmu. Miłość ("całuję tę ziemię, z którą nigdy
nie może się rozstać serce moje") i przywiązanie do Ojczyzny, umiłowanie kultury
polskiej, troska o rozwój kultury narodowej, o rozwój duchowy, moralny i
religijny, solidarność z własnym Narodem towarzyszyły Mu na wszystkich etapach
życia. Mówił: "Ojczyzna to skarb, który należy zamknąć w sobie i pomnażać"
(poemat "Myśląc Ojczyzna"), i pomnażał. Jako Nauczyciel Powszechny umiejętnie
łączył miłość własnej Ojczyzny, troskę i solidarność z nią z miłością i troską o
wszystkie narody. Jan Paweł II działał dla dobra naszej Ojczyzny na wiele
sposobów. Pamiętamy Jego słowa: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi,
tej ziemi" (1979 r.). Modlił się więc za Polskę.

Oddziaływał politycznie, choć nie był politykiem. Umiał jednak upominać się u
polityków o dobro swego Narodu. Głównie jednak oddziaływał głoszeniem prawdy,
zwłaszcza prawdy o osobie ludzkiej, jej wielkości, nienaruszalności, jej
strukturalnym związku z Bogiem i powinności troski o dobro każdego człowieka.
Prawda ta została naruszona w ideologii marksistowskiej, komunistycznej z jej
totalitaryzmem. Toteż musi być odbudowana. Walczył więc prawdą. Jan Paweł II
uważany jest powszechnie za duchowego ojca "Solidarności", jej nauczyciela i
opiekuna. O prawach i powinnościach solidarnych Polaków mówił w Gdańsku-Zaspie
(1987 r.).
Po zmianie sytuacji politycznej zwracał uwagę na potrzebę zagospodarowania
wolności. Przypominał, że wolność ludzka musi być rozumna, kierująca się prawdą
i moralnością. Przestrzegał przed zwodniczą i indywidualistyczną koncepcją
wolności (tendencje liberalistyczne). Znane są Jego słowa: "Nie ma wolności bez
prawdy i nie ma wolności bez miłości". "Polska potrzebuje dzisiaj ludzi
sumienia" (1995 r.).
Jan Paweł II nie był tylko patriotą polskim. Jako Nauczyciel Powszechny
troszczył się o prawne podstawy istnienia narodów w ogóle. Czynił to w okresie,
kiedy tożsamość narodowa, a nawet sam byt narodów był (i jest) zagrożony przez
procesy jednoczenia się narodów i procesy globalistyczne.

Jego przemówienie w ONZ (1995 r.) jest właściwie projektem deklaracji "O
prawach narodów", które – jak uważał – są dopełnieniem praw człowieka
(Deklaracja Praw Człowieka 1948).
"Naród – podobnie jak człowiek – pisał – nie powstał na mocy umowy społecznej,
lecz przez naturalne rodzenie się w rodzinie rodzin, gdzie interioryzuje
społecznie swoją kulturę. Naród jest wielką wspólnotą ludzi, których łączą różne
spoiwa, ale przede wszystkim kultura". "Każda kultura jest próbą refleksji nad
tajemnicą świata, a w szczególności człowieka. Sercem każdej kultury jest
stosunek do tajemnicy Boga". Obowiązkiem każdego narodu jest strzec swojej
tożsamości, suwerenności, która wyraża się w kulturze narodu. Obowiązkiem narodu
jest współżycie z innymi narodami w atmosferze pokoju, szacunku i solidarności.
Zakończenie Deklaracji ONZ jest wielkim aktem nadziei i optymizmu: "Nie lękajcie
się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Nie powinniśmy się bać przyszłości. Nie
powinniśmy się bać człowieka (…). Musimy zbudować cywilizację godną człowieka.
Możemy i musimy tego dokonać".

Jan Paweł II – Papież Polak, po tej wielkiej lekcji patriotyzmu danej słowami
i życiem ma prawo zapytać swoich rodaków – wszystkich – zwykłych obywateli i
rządzących naszym krajem – jakie są wyniki tej lekcji:
– czy kochamy Polskę, jej ziemię, kulturę, czy troszczymy się, każdy w swoim
zakresie, o jej dobro duchowe, materialne?
– czy mamy głębokie poczucie tożsamości narodowej, cenimy ją i chronimy przed
jej zagrożeniami w każdej skali?
– czy jesteśmy "ludźmi sumienia" – kształtowanego przez prawdę o człowieku,
prawo naturalne, prawa człowieka i prawa narodów?
– czy pamiętamy o przestrodze Papieża przed liberalizmem i totalitaryzmem, który
grozi demokracji niehonorującej godności osoby i podstawowych praw ludzkich?
– czy jesteśmy świadomi, że "ateizm i pogarda dla osoby ludzkiej dają
pierwszeństwo zasadzie siły przed zasadą słuszności i prawa" ("Centesimus annus
14")?

S. prof. Zofia J. Zdybicka USJK


Autorka jest filozofem, współtwórczynią Lubelskiej Szkoły Filozoficznej,
wieloletnim dziekanem Wydziału Filozofii KUL oraz kierownikiem Katedry Filozofii
Boga i Religii, członkiem wielu stowarzyszeń naukowych, m.in. Polskiego
Towarzystwa Filozoficznego, Komitetu Nauk Filozoficznych PAN, Papieskiej
Akademii św. Tomasza z Akwinu w Rzymie.

drukuj