fot. flickr.com

Zastój ws. afery taśmowej

Widoczny jest zastój organów państwa, prokuratury i służb specjalnych w sprawie afery taśmowej. Potrzebna jest komisja śledcza – tak poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Opioła skomentował wczorajsze posiedzenie sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

W trakcie posiedzenia prokurator generalny Andrzej Seremet przedstawił posłom informację o upublicznieniu akt i o przebiegu samego postępowania w sprawie podsłuchania rozmów najważniejszych osób w państwie.

Seremet wyliczył m.in., że prokuratura ujawniła dotychczas 21 z przeszło 100 nagrań ze spotkań, w których brało udział ok. 90 osób.

Podkreślił, że do tej pory nie udostępniono materiałów z nagrań, które ma prokuratura, a które dotychczas nie wypłynęły publicznie. Nie zezwolono również na dostęp do akt tajnych śledztwa.

Poseł Marek Opioła mówi, że dotychczas prokuratura nie odpowiedziała na najważniejsze pytania.

– Gdzie jest pozostałe 79 nagrań? Kto je posiada? Kiedy mogą zostać wykorzystane? Kto gra tymi nagraniami? Wczorajsze posiedzenie komisji  i informacja pana Prokuratora Generalnego skłania mnie do twierdzenia, że w tej sprawie niezbędna jest komisja śledcza. Widać, że organy państwa – prokuratura, służby specjalne –  są w zastoju w tej sprawie. W tej kadencji nie udało się powołać komisji śledczej. PO się sprzeciwiła, bo afera najbardziej obciąża jej polityków. W przyszłej kadencji trzeba zrobić wszystko w parlamencie, żeby ta komisja powstała – podkreślił Marek Opioła.

Śledztwo w sprawie podsłuchiwania – od lipca 2013 r. w dwóch restauracjach – kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

W wyniku upublicznienia akt śledztwa doszło do zmian w rządzie. Zmiana nastąpi też na stanowisku marszałka Sejmu.

RIRM

drukuj