fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Kolejna hurtownia leków może zostać zamknięta

Inspekcja farmaceutyczna może zamknąć hurtownię jednego z największych koncernów lekowych. Według inspektorów, mogło dość do narażenia zdrowia i życia Polaków. Chodzi o braki leku przeciwzakrzepowego dla pacjentów. O sprawie poinformowała jedna ze stacji radiowych.

Sprawę bada także prokuratura. Pacjenci i aptekarze zgłaszają braki leku ratującego życie po kilka razy w miesiącu. Liczą, że inspektorat coś w tej sprawie pomoże. Po kontroli okazało się, że w hurtowaniach zalegają zapasy leków, ale nie trafiają one do polskich pacjentów.

W wielu takich przypadkach są wywożone za granicę.

Problemem jest interpretacja ministerialnych przepisów. Przy wywozie nie trzeba przestrzegać sztywnych marż, a to sprawia, że eksport jest bardzo opłacalny – mówi poseł Tomasz Latos. Przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

– Urzędnicy dokonali innej interpretacji. Uznali, że ta pięcioprocentowa marża obowiązuje wyłącznie w kraju, a nie za granicą. W dniu dzisiejszym złożę doniesienie do prokuratury. Trzeba wyjaśnić, na podstawie czego i w jakich okolicznościach dokonano takiej interpretacji – tym bardziej, że posiadana przeze mnie analiza Biura Analiz Sejmowych jest inna niż to, co mówią urzędnicy ministerstwa. Według wspomnianego Biura Analiz Sejmowych, również przy wywozie leków za granicę powinna obowiązywać pięcioprocentowa marża, bo wtedy nie opłacałoby się wywozić leków za granicę, gdyż nie byłoby aż tak gigantycznych zysków. Leki te byłyby wówczas dostępne dla polskich pacjentów – powiedział poseł Tomasz Latos.

Mnożą się także przypadki, kiedy to apteki nielegalnie odsprzedają leki w ramach odwróconego łańcucha dystrybucji. Cierpią na tym jak zawsze pacjenci.

RIRM

drukuj