(fot.PAP/EPA)

Wrak TU-154M wciąż w Rosji – co wynegocjował Sikorski?

Temat odzyskania szczątków samolotu został poruszony w Moskwie podczas spotkania Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej. Posiedzeniu przewodniczyli ministrowie spraw zagranicznych Polski i Rosji Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow.

Szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że w styczniu do Rosji pojedzie kolejna grupa logistyczna, która uzgodni szczegóły techniczne ws. powrotu do Polski wraku Tu-154M. „Mamy nadzieję, że wrak, nasza własność, będzie mógł wrócić do Polski” – powiedział Sikorski.

Eurodeputowany Zbigniew Ziobro stwierdził, że jeżeli Rosja chciałaby to wrak trafiłby już dawno do Polski; gdyby premier Donald Tusk chciał i zachował się kompetentnie to szczątki byłby w Polsce – dodał Lider Solidarnej Polski.

– Jest jasne, że skoro Rosja nie chce oddać tego wraku, to znaczy, że chce grać sprawą wraku; chce wywoływać emocje, chce dzielić Polaków. Prowadzi politykę wbrew zasady dziel i rządź, wywołującą konflikt w naszym państwie. Doprawdy nie ma żadnych powodów, aby ten wrak był zabezpieczony na potrzeby śledztwa, dlatego że w każdym postępowaniu karnym jest taka zasada, że jeżeli materiał dowodowy został już przebadany, to oddaje się materiał dowodowy do dyspozycji strony, która jest jego właścicielem. Zastrzeżeniem, że gdyby była potrzeba, powinien być on udostępniony celem przeprowadzenia jakichś jeszcze czynności procesowych, a wiec przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby Rosja tego rodzaju zastrzeżenie uczyniła – powiedział europoseł Zbigniew Ziobro.

Jak dodał „dopóki wrak Tu-154 M nie wróci do Polski, […] to niestety będzie obciążenie dla naszych stosunków”. Wcześniej Radosław Sikorski zwrócił się w tej sprawie do szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, aby poruszyła tę sprawę 21 grudnia podczas szczytu UE–Rosja.

Ta sprawa to ewidentny przykład braku profesjonalnego podejścia do sztuki dyplomacji w wykonaniu obecnego ministerstwa spraw zagranicznych – akcentuje Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE.

Jak wyjaśnia: „pomylono przede wszystkim chronologię wystąpień. Rozmowy ws. wraku powinny być poprzedzone wielomiesięcznymi rozmowami z Rosją. Dopiero po fiasku tych rozmów należało się zwrócić do UE”.

Do UE zwrócono się w sposób nieprofesjonalny. Zrobiono to w ostatniej chwili przed szczytem Unia Europejska – Rosja. Takie wystąpienie powinno mieć miejsce parę miesięcy przed, a nie dwa tygodnie przed szczytem, gdy już agenda jest zamknięta. To jest teraz w Rosji tylko i wyłącznie próba ratowania twarzy, dlatego że już w chwili, gdy składano ten wniosek do UE tydzień temu wszyscy dyplomaci w Brukseli wiedzieli, że ten wniosek jest nieskuteczny. Jest to tylko operacja o nazwie próba ratowania twarzy – zaznaczył Dariusz Sobków. 

Były ambasador Polski przy UE zwraca uwagę, że wrak TU-154M już dawno powinien wrócić do Polski.

– Niektórzy twierdzą, że „lepiej później niż wcale”. To nieprawda, dlatego że późno niż wcale, to byłoby np. w maju lub czerwcu 2010 roku. (…) Z takimi wnioskami do NATO, UE oraz partnerów zagranicznych powinniśmy występować w końcu kwietnia 2010 roku. To był dobry moment; czekanie na niego 2,5 roku, to zdecydowanie za dużo. To jest czas, kiedy wrak jest już wyczyszczony, zniszczony, pocięty, wymyty i był niezabezpieczony na działania warunków atmosferycznych. Także to nie jest lepiej późno niż wcale, tylko to jest już za późno – dodał Dariusz Sobków. 

Poseł Piotr Pyzik zwraca uwagę, że Rosja jest dziś bardzo chłonnym rynkiem. Jednak jak mówi poseł, Federacja Rosyjska rozgrywa tzw. kartą gospodarczą sprawy geopolityczne.

– Jeśli chodzi o polskie podwórko to jest kwestia umowy, którą podpisał wicepremier wówczas jeszcze Marek Pawlak. To również  sprawa  konsekwencji, które z tego wypływają. Wydaje się, że obniżki cen na energię o których ostatnio mówił rząd, wynikają z jakichś porozumień z Rosjanami. Może po prostu rząd był grzeczny dla Rosjan i z tego powodu Rosjanie pokazują, że też mogą być grzeczni jeśli ktoś jest dla nich grzeczny– powiedział poseł Piotr Pyzik.

Obecne działania ministra Radosława Sikorskiego to także reakcja na medialne skutki prasowych informacji o wykryciu materiałów wybuchowych na wraku Tupolewa, które odbiły się szerokim echem na świecie – dodaje Dariusz Sobków. Jak wyjaśnia w tej sprawie, konieczne jest powołanie międzynarodowej komisji.

Wypowiedź Dariusza Sobkowa

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj