fot. PAP/Piotr Nowak

Warszawa: wystawa przypominająca o tzw. operacji polskiej NKWD

Mija 80 lat od zakończenia mordów jakich Sowieci dopuścili się na Polakach, mieszkających w Związku Sowieckim. Tzw. operacja polska, bo tak NKWD nazwała represje wymierzone w naszych rodaków, trwała ponad rok. O tych wydarzeniach opowiada wystawa IPN prezentowana na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Część materiałów umieszczonych na ekspozycji pochodzi z archiwów ukraińskich.

To była jedna z największych zbrodni ludobójstwa w XX wieku – tzw. operacja polska

– Przed 80 – laty mordowano naszych rodaków tylko za to, że byli Polakami – podkreślał dr Jarosław Szarek, prezes IPN.

11 sierpnia 1937 Nikołaj Jeżow, ludowy komisarz spraw wewnętrznych, wydał rozkaz nr 00485. Na jego mocy NKWD represjonowało prawie 140 tysięcy Polaków, mieszkających na terenach I Rzeczpospolitej, które po Traktacie Ryskim znalazły się w Związku Sowieckim. 

– Ponad 111 tys. zostało zamordowanych. Rozstrzelanych najprawdopodobniej strzałem w tył głowy – przypomniała Marzena Kruk, dyrektor Archiwum IPN.

O tej zbrodni przez całe dziesięciolecia milczano. Dopiero od kilku lat dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej poznajemy prawdę o dramacie Polaków z okresu Wielkiego Terroru w Związku Sowieckim.

Ten dramat przybliża wystawa otwarta na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, której największą wartością są unikalne zdjęcia ofiar. Wśród represjonowanych, jak mówi kurator wystawy Paweł Zielony, byli także ukraińscy.

– Jedna z plansz, która pokazuje trzydzieści trzy osoby aresztowane w ramach dzielności kontrrewolucyjnej. Jedenaście z tych osób to osoby narodowości ukraińskiej – akcentował kurator wystawy.

Znaczna cześć materiałów eksponowanych na wystawie pochodzi z ukraińskich materiałów. W ubiegły piątek identyczną wystawę zaprezentowano w Chmielnickim na Ukrainie.

– Od marca współpracujemy z polskim IPN, aby mówić i kształtować demokratyczne państwo i przywracać prawdę – mówił dr Wołodymir Bajdycz, dyrektor Archiwum w Chmielnickim.

Operacja polska dotknęła całe rodziny. Polaków oskarżano o szpiegostwo, nazywano ich wrogami ludu. Rodziny rozstrzelanych wywożono na Syberię i do Kazachstanu, konfiskowano majątki. Patronat nad wystawą objął prezydent Andrzej Duda.

TV Trwam News/RIRM

drukuj