fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Ustawa o „uzgodnieniu płci” ponownie w Sejmie

Na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu, Sejm ponownie zajmie się ustawą o „uzgodnieniu płci”. Posłowie zagłosują nad poprawkami Senatu, którymi wcześniej zajmą się sejmowe komisje.

Na początku sierpnia, kontrowersyjna ustawa o „uzgodnieniu płci”, trafiła pod obrady Senatu. Pomimo zgłoszenia licznych poprawek, wyższa izba parlamentu wniosła jedynie kilka nieznacznych korekt.

Instytut Ordo Iuris dokonał analizy i przestawił zastrzeżenia do projektu.

Po nieznacznej korekcie Senatu do ustawy, w większości zarzuty pozostają aktualne – mówi dr Joanna Banasiuk z Instytutu Ordo Iuris.

Projekt rozmywa naturalny sposób pojmowania płciowości na gruncie prawa polskiego. On abstrahuje od tego wymiaru biologicznego i tak naprawdę wiąże pojęcie płci wyłącznie z prywatnymi odczuciami osoby zainteresowanej. To z kolei – i tutaj drugi zarzut – oczywiście będzie zacierało tę klarowność w rozróżnieniu pomiędzy kobietami i mężczyznami. Po trzecie – projekt stwarza procedurę, która może i będzie prowadzić do destabilizacji prawa polskiego osobowego przez władcę ingerencji w treść aktu stanu cywilnego – twierdzi Joanna Banasiuk.

W efekcie ustawa będzie miała zastosowanie nie tylko do osób cierpiących na transseksualizm, ale także do wszystkich, których zaburzenia tożsamości płciowej pozwalać będą na kwestionowanie wpisów metrykalnych. W celu wszczęcia procedury zmiany płci, wystarczą dwa orzeczenia od dowolnie wybranych seksuologów lub psychiatrów.

Po głosowaniu nad poprawkami, ustawa trafi na biurko prezydenta, który będzie mógł ustawę podpisać, skierować do Trybunału Konstytucyjnego lub przekazać Sejmowi do ponownego rozpoznania.

RIRM

drukuj