[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Lasy Państwowe nie będą „dojone” i sprywatyzowane

Udało nam się to zrobić po wielkiej awanturze, że Lasy Państwowe w tym nie uczestniczą, więc niebezpieczeństwo, że lasy będą „dojone” i początek prywatyzacji zostały zażegnane – powiedział w rozmowie z Radiem Maryja prof. Jan Szyszko o sytuacji Lasów Państwowych.

Rząd pod naciskiem społecznym zrezygnował ze zmuszania Lasów Państwowych do współtworzenia spółki Polskie Domy Drewniane. [czytaj więcej] Leśnicy alarmowali, że stanowiłoby to poważne zagrożenie dla państwowego przedsiębiorstwa leśnego, a przede wszystkim byłoby to złamanie obietnicy wyborczej PiS.

– Udało nam się to zrobić po wielkiej awanturze, że Lasy Państwowe w tym nie uczestniczą, więc niebezpieczeństwo, że lasy będą „dojone” i początek prywatyzacji zostały zażegnane. Ta spółka powstaje w tej chwili z wyłączeniem Lasów Państwowych, w oparciu o Bank Ochrony Środowiska i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska – wyjaśnił prof. Jan Szyszko.

Projekt może ulec jeszcze nieznacznym poprawkom, ale nie ma mowy o powrocie do pierwotnego pomysłu.

– W Sejmie mogą zapaść decyzje o jakichś poprawkach. Nie przypuszczam, żeby po takiej awanturze i przy takim wsparciu społeczeństwa rząd odważył się coś takiego zrobić – wskazał były minister środowiska.

W obronie polskich lasów podpisy złożyło 3,5 mln Polaków. Obecny rząd podczas kampanii wyborczej złożył deklarację, że nie dopuści do prywatyzacji Lasów Państwowych, którą chciał przeprowadzić rząd PO–PSL.

– Koncepcja była taka, żeby jak najmniej drewna wyjeżdżało z Polski, gdyż jest to surowiec, który powstaje nieemisyjnie. W związku z tym z wartością dodaną zostaje on w Polsce – dodał prof. Jan Szyszko.

RIRM

drukuj