fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prezydent RP: Pod biało-czerwonym sztandarem jest miejsce dla każdego

Uważam, że (powinniśmy) 11 listopada być razem, że tymi jedynymi barwami, które powinny nas spajać są barwy biało-czerwone – powiedział w udzielonym Telewizji Trwam i Radiu Maryja wywiadzie prezydent RP Andrzej Duda.

11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna przekazała zwierzchnią władzę nad polskim wojskiem brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu. Jest to również data, którą II RP wybrała na pamiątkę odzyskania faktycznej niepodległości przez Polskę.

 – To był wielki czas. Trudno sobie wyobrazić tamtą radość, która wtedy zapanowała. 123 lata, a w niektórych miejscach Polski nawet 146 lat, ludzie czekali na to, aby odzyskać swoją Ojczyznę. Nie tylko czekali, ale przede wszystkim walczyli, krwawili się, byli wywożeni na Sybir, więzieni, mordowani. To były straszne lata i cztery pokolenia starały się o tę wolną Polskę – mówił prezydent Polski.

Wolną Polskę udało się odzyskać, jednak to również Polacy „doprowadzili do tego, że stworzyły się warunki” dogodne dla zaborców. To jest nasza niedobra cecha narodowa, że jak mamy wolność, to nie umiemy jej uszanować – wskazał Andrzej Duda.

– Dzieje się tak poprzez swary, nieumiejętność znalezienia się w danej sytuacji, nieumiejętność widzenia, że to staje się niebezpieczne dla Ojczyzny. Przecież nie kto inny, a Polacy doprowadzili do tego, że stworzyły się warunki takie, iż zaborcy mogli do nas wkroczyć i rozerwać Polskę pomiędzy siebie – powiedział.

– Zdrady, targowica i to wszystko, co tak strasznie brzmi i zgrzyta w naszej historii to były fakty. Mam nadzieję, że na zawsze będziemy o tym pamiętali, oraz że my i następne pokolenia będą umiały się opamiętać – dodał prezydent.

Głowa państwa odniosła również się do dzisiejszych czasów mówiąc, że „spory polityczne toczą się teraz, ale ja cały czas powtarzam – one są pewną naturą demokracji”.

– Wszędzie, gdzie jest demokracja, tam są spory polityczne. Są różne poglądy, ludzie się tymi poglądami wymieniają, są różne spojrzenia na to, jak państwo powinno być skonstruowane, jak powinny być rozwiązane kwestie ustrojowe, więc spór jest czymś naturalnym, tylko trzeba wiedzieć, gdzie i kiedy jest jego granica – podkreślił Andrzej Duda.

Uważam, że (powinniśmy) 11 listopada być razem, że tymi jedynymi barwami, które powinny nas spajać, to są barwy biało-czerwone – zaznaczył prezydent RP.

– Nie mieszajmy do tego niczego niepotrzebnego, a zwłaszcza czegoś, co mogłoby oburzyć kogoś, co mogłoby kogoś zranić. Drodzy państwo, powstrzymajcie się od tego, nawet jeśli ktoś ma taki ostry temperament. (…) Jestem przekonany, że umiemy to zrobić. Pod biało-czerwonym sztandarem jest miejsce dla każdego – akcentował.

– Podstawą jest to, żebyśmy my Polacy umieli się opamiętać i stawiali na odpowiednim poziomie coś, co nazywamy dobrem wspólnym. Jeżeli tak będzie, to nie ma obaw o to, jaka będzie Polska na przyszłość – mówił prezydent Andrzej Duda.

RIRM

drukuj