fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] Poseł I. Michałek: Związkowcy mówią „nauczyciel”, zamiast „uczeń”, a nie ma nauczyciela w szkole, jeśli nie ma ucznia

Jak pytamy związkowców: „O co chodzi?”, to oni mówią: „Nauczyciel”. Nie ma nauczyciela w szkole, jeśli nie ma ucznia. Na strajku, który ma się odbyć akurat wtedy, kiedy są egzaminy zewnętrzne, nie tracą nauczyciele – godzi to w ucznia i jego przyszłość – wskazała Iwona Michałek, poseł Porozumienia, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Negocjacje strony rządowej ze związkami zawodowymi nauczycieli będą kontynuowane 1 kwietnia. Do tego czasu trzy centrale związkowe mają uzgodnić wspólne stanowisko. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych chcą podwyżek pensji o 1000 zł. Z kolei oświatowa „Solidarność” domaga się 650 zł od tego roku i 15 proc. wzrostu od 2020 r. Iwona Michałek zaznaczyła, że rozmawiać trzeba i dobrze, że dyskusja trwa, ale tak naprawdę ministerstwo spełniło już postulaty związków zawodowych.

– Nigdy nauczyciele tyle nie zyskali, ile ostatnio. Przez kilka lat rządów PO-PSL wypłaty w budżetówce w ogóle były wstrzymane. Nikt nic nie dostał. Dopiero rząd Zjednoczonej Prawicy pochylił się nad nauczycielami. Oczywiście wieloletnich zaniedbań nie da się nadrobić w rok czy nawet dwa lata, ale staramy się i robimy to. Licząc ubiegły i ten rok, nauczyciele będą mieli 16 proc. podwyżki. Chciałabym, żeby pan Broniarz i inni związkowcy, którzy teraz tak mocno protestują, pokazali, kiedy tyle dostali. Chciałabym także, żeby całe społeczeństwo uświadomiło sobie, że wcześniej, jak pensje były zamrożone, nikt ze związków zawodowych nie protestował, a przecież nauczyciele wtedy również zarabiali bardzo mało – zwróciła uwagę wieloletnia nauczyciel.

Poseł oceniła, iż protest jest czysto polityczny, w którym nie chodzi o uczniów.

– Jak pytamy się związkowców: „O co chodzi?”, to oni mówią: „Nauczyciel”. Nie ma nauczyciela w szkole, jeśli nie ma ucznia. Na strajku, który ma się odbyć akurat wtedy, kiedy są egzaminy zewnętrzne, nie tracą nauczyciele – godzi to w ucznia i jego przyszłość – mówiła.

W rozmowie z Radiem Maryja polityk zaapelowała również do rodziców.

– Proszę Was, zwróćcie uwagę na to, kto robi krzywdę waszym dzieciom. Nie rząd, tylko związkowcy – podkreśliła Iwona Michałek.

RIRM

drukuj