[TYLKO U NAS] J. Sasin: Chcemy, żeby polscy rolnicy dostali wreszcie tak samo wysokie dopłaty, jak ich koledzy z krajów Europy Zachodniej

W zamian za wyższe pieniądze na infrastrukturę w ramach funduszu spójności rząd PO-PSL odpuścił dopłaty dla rolników. My tą drogą na pewno nie pójdziemy. Chcemy, żeby polscy rolnicy dostali wreszcie tak samo wysokie dopłaty, jak ich koledzy z krajów Europy Zachodniej – mówił Jacek Sasin, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam.

Jacek Sasin wskazał, iż rozpoczyna się okres negocjacji nowego budżetu europejskiego, w ramach którego Prawo i Sprawiedliwość będzie negocjowało wysokość dopłat bezpośrednich dla rolników.

– Te dopłaty dzisiaj nie są równe dla rolników polskich i rolników zachodnioeuropejskich. Dzisiaj siadamy do rozmów budżetowych i jako
Prawo i Sprawiedliwość będziemy tę sprawę stawiać bardzo twardo. To jest jeden z naszych priorytetów w trakcie tych negocjacji. Dzisiaj często jesteśmy atakowani przez polityków opozycji, szczególnie przez polityków PSL, którzy mówią, że PiS zapowiadało, iż będą równe dopłaty, a one cały czas są nierówne. Tylko właśnie ci, którzy nas atakują, zapominają, że ten poprzedni budżet był negocjowany właśnie przez polityków Platformy i PSL, bo oni wtedy rządzili Polską. To minister rolnictwa z PSL negocjował te kwestie związane z dopłatami, to on zgodził się wówczas na to, aby te dopłaty były dla polskich rolników niższe. W zamian za wyższe pieniądze na infrastrukturę, na drogi, na ten fundusz spójności odpuszczono dopłaty dla rolników. My tą drogą na pewno nie pójdziemy. Chcemy, żeby polscy rolnicy dostali wreszcie tak samo wysokie dopłaty, jak ich koledzy z krajów Europy Zachodniej –
zaznaczył przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Gość TV Trwam odnosząc się do sytuacji polskiego rolnictwa, powiedział, iż poważnym problem jest spuścizna ponad 20 ostatnich lat.

– Sprywatyzowano, sprzedano często zagranicznym zachodnim koncernom cały przemysł przetwórczy, również skup warzyw i owoców, handel w większości jest w rękach zagranicznych koncernów. To powoduje, że polski rolnik często jest bezsilny wobec tej zmowy. My aktywnie próbujemy takie zmowy cenowe zwalczać. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów działa w ramach możliwości prawnych (a często jesteśmy ograniczeni przepisami unijnymi), ale najlepszą metodą będzie rzeczywiście to, aby rolnicy mogli z pominięciem tych pośredników więcej sprzedawać swoich produktów i to rzeczywiście umożliwiliśmy. Do 40 tys. zł rolnik może rocznie zbyć swoje towary bez podatku i bez żadnych dodatkowych procedur – tłumaczył.

Jacek Sasin ocenił, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie ma żadnej konkretnej oferty dla rolników.

– Chyba, że tą ofertą mają być małżeństwa homoseksualne i adopcja dzieci przez osoby homoseksualne. Jak widać, to jest coś, co dla Koalicji Europejskiej jest niezwykle ważne. Koalicjanci PSL i pana Kosiniaka-Kamysza stawiają to jako jedną z podstawowych spraw, którą zaraz po wygranych wyborach parlamentarnych chcą w Polsce zaordynować. Jeśli to ma być oferta PSL dla polskiej wsi, to mam nadzieję, że taka oferta rewolucji obyczajowej, walki z Kościołem, to nie jest oferta, na którą polska wieś oczekuje (…). Wiele słyszymy, jak to oni są proeuropejscy, jak mają znakomite układy z politykami europejskimi, jak wiele tam mogą, ale jak przychodzi do głosowania ważnych dla Polski spraw, to okazuje się, że nic nie mogą. Absolutnie nie są w stanie przekonać swoich partnerów politycznych do tego, aby przyjmować dobre rozstrzygnięcia dla Polski. Tak samo nie będą w stanie zrobić nic dla polskiego rolnictwa – podkreślił gość „Polskiego punktu widzenia”.

RIRM

drukuj