fot. PAP/Grzegorz Jakubowski

[TYLKO U NAS] Dr D. Kucharski: Nie ma żadnego powodu, abyśmy zrezygnowali z reparacji wojennych od Niemiec i Rosji

Państwa alianckie po I i II wojnie światowej od agresorów uzyskały odszkodowania. To były niebotyczne pieniądze. Kwestie odszkodowawcze zawsze istniały w relacjach międzynarodowych i nie ma powodu, abyśmy my – Polacy – z nich zrezygnowali. Uważam, że dla zdrowia psychicznego naszej wspólnoty rząd Polski powinien zabiegać o odszkodowania od Niemiec – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja dr Dariusz Kucharski. Zdaniem historyka, reparacji powinniśmy się również domagać od Rosji, gdyż jest to spadkobierca Związku Sowieckiego.

II wojna światowa to czas wielkiej tragedii dla państwa polskiego, polskiej państwowości, jak i polskiej wspólnoty. Na państwo polskie spadły dwa wielkie totalitarne młoty – niemiecki i sowiecki, które razem współdziałały – przypomniał dr Dariusz Kucharski.

Niemcy i Rosja rozpoczęły wspólne działania przeciwko Polsce, celem całkowitego zniszczenia naszego kraju, podzielenia się łupami terytorialnymi, majętnościami – zarówno mieszkańców Polski, jak też państwa polskiego, własności samorządowej. Polska została doszczętnie ograbiona i przejęta. Musimy pamiętać, że wraz z likwidacją materialną polskiego społeczeństwa – chciano całkowicie zlikwidować naród polski. Zarówno Rosjanie, jak i Niemcy mieli na celu ograniczenie polskiego żywiołu drogą ludobójczego mordowania. Niemcy chcieli doprowadzić nasz naród do kilkumilionowej populacji pracowników najniższego szczebla, robotników fizycznych i pracowników podstawowych branż w różnych dziedzinach gospodarczych. Dla Sowietów natomiast byliśmy niewygodni ze względu na 1920 r., kiedy z nami przegrali, nie daliśmy się zsowietyzować. Okres międzywojenny pokazał, że Polacy żyjący w ZSRS nie podlegają sowietyzacji tak łatwo jak inne narody i społeczeństwa tam żyjące, w tym społeczność niemiecka – zaznaczył historyk.

Dodał, jako Polacy mamy prawo być oburzeni tym, co nas spotkało i mamy prawo żądać odszkodowań za działania naszych sąsiadów.

Każdy z osobna obywatel Polski, który stracił majętności i dobra, które zostały zniszczone czy okradzione, powinien żądać zwrotu tego w systemie odszkodowawczym – zarówno od Niemców, jak i od państwa rosyjskiego. Dlaczego również od Federacji Rosyjskiej? Ponieważ Rosjanie uważają się za spadkobierców carskiej Rosji i Związku Sowieckiego – zaznaczył rozmówca portalu Radia Maryja.

Powstaje natomiast pytanie – jak to wszystko wyliczyć?

Do tego muszą powstać specjalne komisje. Wyliczenia historyków wnoszą oczywiście bardzo wiele. Musimy jednak pamiętać, że to musi być prowadzone pod auspicjami państwa polskiego, ministerstw, które będą nadzorowały i przygotowywały szacunki strat z czasów II wojny światowej – podkreślił dr Kucharski.

Reparacje jak najbardziej nam się należą, ponieważ państwa Europy Zachodniej zarówno za I wojnę światową, jak i II wojnę światową takowe odszkodowania dostały. Zatem dlaczego Polska – obecnie niepodległy kraj – nie ma do takowych odszkodowań prawa? – wskazał historyk.

Nie jest absolutnie prawdą, że w czasach PRL państwo polskie zrzekło się takowych roszczeń i nie mamy do nich podstaw. Polacy nie zrezygnowali z nich. Jest tam nawet pewien niuans prawny, który stanowi podstawę do tego, iż Polacy mają prawo się ubiegać o dalsze reparacje i rzeczywiste odszkodowania od państwa niemieckiego – powiedział rozmówca portalu Radia Maryja.

Dla zdrowia psychicznego wspólnot i dobrych relacji międzynarodowych taka praktyka jest stosowana – jest to tzw. bicz za to, że ktoś komuś zrobił krzywdę. Międzynarodowa wspólnota państw zasądza takie kary – dodał.

Państwa alianckie po I wojnie światowej i II wojnie światowej od agresorów uzyskały odszkodowania. To były niebotyczne pieniądze. Kwestie odszkodowawcze zawsze istniały w relacjach międzynarodowych i nie ma powodu, abyśmy my – Polacy – z nich zrezygnowali. Uważam, że dla zdrowia psychicznego naszej wspólnoty rząd Polski powinien dostać odszkodowanie od Niemiec. To po pierwsze. Po drugie, to jest także ważne, moglibyśmy zobaczyć, ile Polska oraz każdy obywatel z osobna stracili jako naród i państwo. Liczby pokazują też, jak wielkie majętności – jako Polacy posiadaliśmy. Po trzecie, to zobrazuje, jakiego trzeba było wkładu pracy po zakończeniu I i II wojny światowej, aby odbudować ten potencjał i tę substancję, która została zniszczona po wojnie. To nasi rodzice i dziadowie odbudowywali za każdym razem nasz kraj – wskazał historyk.

Z całą stanowczością chcę powiedzieć – państwo polskie powinno występować o roszczenia – zaznaczył rozmówca portalu Radia Maryja.

Czy uzyskamy te roszczenia – to jest jedna kwestia. Natomiast społeczność międzynarodowa będzie wiedziała, ile Polacy stracili w wyniku działań II wojny światowej. Po drugie, na pewno odium oprawców, które próbuje nam się przyklejać, z nas spadnie, ponieważ jeśli ktoś jest oprawcą, to nie jest okradany i mordowany. Wszystkie te aspekty musimy brać pod uwagę. W tym kierunku powinna iść polska polityka historyczna – odbudowa na arenie międzynarodowej polskiej pozycji. Wiemy, że w polityce bieżącej można śmiało wplatać kwestie historyczne i je doskonale wykorzystywać w różnych relacjach międzynarodowych – zwrócił uwagę dr Dariusz Kucharski.

RIRM

drukuj