fot. twitter.com/Br_Nowak

[TYLKO U NAS] B. Nowak: Nasze dzieci są zagrożone deprawacją, która przecieka z każdego możliwego miejsca

To, co dzieje się w tej chwili z naszymi dziećmi, to całe zamieszanie wraz z agresywnym wchodzeniem do szkół i do wszystkich środowisk, gdzie są dzieci, tej homopropagandy, tego afirmowania każdej, nawet obscenicznej konstrukcji – mamy naprawdę bardzo poważne zadanie przed sobą (…) My w tej chwili jesteśmy naprawdę na froncie walki i nasze dzieci są zagrożone deprawacją, która przecieka z każdego możliwego miejsca – mówiła w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

Obecnie toczy się w Polsce walka o młodzież, o to, jak nasz kraj będzie wyglądał w przyszłości – oceniła Barbara Nowak.

– W ogóle uważam, że dziś Polska nie jest tylko – tak jak kiedyś mówiliśmy –przedmurzem chrześcijaństwa, ale jest przedmurzem cywilizacji łacińskiej. Dzisiaj, kiedy Europę zachodnią, Amerykę Północną, ale także Azję w dużej mierze zalewa ideologia neomarksistowska, czyli wymierzona swym ostrzem niszczącym przeciwko człowiekowi, przeciwko rodzinie, narodowi, to bardzo ważne jest, żeby u nas Polsce nie stać się tym samym, co na Zachodzie, nie poddać się tej niszczącej ideologii – wskazała gość „Aktualności dnia”.

Małopolska kurator oświaty podkreśliła, że na działania, z którymi w tej chwili mamy do czynienia, powinni reagować nie tylko nauczyciele, ale również przede wszystkim rodzice.

– To, co dzieje się w tej chwili z naszymi dziećmi, to całe zamieszanie wraz z takim agresywnym wchodzeniem do szkół i do wszystkich środowisk, gdzie są dzieci, tej homopropagandy, tego afirmowania każdej, nawet obscenicznej konstrukcji – mamy naprawdę bardzo poważne zadanie przed sobą. Myślę, że to nie jest takie wyzwanie tylko i wyłącznie dla nauczycieli, ale do wszystkich, a przede wszystkim do rodziców, żeby być uważnym i żeby być odważnym. Bardzo często według mnie właśnie tego nam brakuje. Słyszymy, że coś się złego dzieje w szkole, w jakieś grupie i myślimy sobie „no trudno, to jednorazowa sytuacja”. Nie – to nieprawda. My w tej chwili jesteśmy naprawdę na froncie walki i nasze dzieci są zagrożone deprawacją, która przecieka z każdego możliwego miejsca – akcentowała.

W przeciwdziałanie deprawowaniu dzieci oprócz rodziców powinno również włączyć się państwo – mówiła Barbara Nowak.

– W to oprócz rodziców, powinno się włączyć państwo. To jest właśnie kwestia podejścia chociażby do internetu, wypracowania jakichś mechanizmów blokowania tych złych treści, ale równocześnie, tak jak mówię, poczucia obudzenia w sobie – każdy z nas powinien to w sobie obudzić – tej odpowiedzialności za życie, za młodego człowieka. W szkołach szczególnie jest to istotne i jeżeli faktycznie dyrektorzy, nauczyciele będą bardzo uważni w tym, co do szkoły się wprowadza, to będzie dobrze, ale jeżeli gdziekolwiek na tym odcinku zaniedbamy swojego zadania, to faktycznie będziemy mieli do czynienia z deprawacją młodzieży – zaznaczyła.

Małopolska kurator oświaty poinformowała, że w całej Polsce pojawiają się zgłoszenia, że w niektórych szkołach bez wiedzy rodziców wchodzą seksedukatorzy i prowadzą swoje zajęcia.  

– Jeszcze na szczęście jest coś takiego w Polsce, że to rodzice mają zagwarantowane prawo do wychowania dzieci, że mogą się sprzeciwić deprawacji, bo mają do tego prawo. Ale na Zachodzie już tak nie ma. Tam już rodzice nie mogą się nie godzić na zajęcia seksualizujące dzieci, bo wtedy jest groźba albo skazania przez sąd na zapłatę grzywny, a czasem dochodzi do tego, że wręcz mówi się o tym, że należy te dzieci odebrać rodzicom – zauważyła.

Barbara Nowak zwróciła uwagę, że obecnie wmawia się młodym ludziom, iż bardzo ważne jest poczucie własnej seksualności.

– Teraz mamy wręcz obsesję takiego przekazu, że ta seksualność jest czymś wyjątkowym. Jeżeli widzimy i słyszymy, że mają być wprowadzeni jacyś latarnicy do szkół, żeby wyłapywać dzieci, które są nieheteroseksualne (…), żeby te dzieci wyjątkowo traktować, że trzeba wobec nich stosować zupełnie inny przekaz niż do dzieci, które wcześniej w ogóle nie miały problemu ze swoją seksualnością. To jest coś bardzo dziwnego. To jest coś, co bardzo wypacza w ogóle ogląd człowieka, bo my nagle mówimy o tym, że ta seksualność jest czymś, co o nas świadczy i tylko to o nas świadczy – tłumaczyła małopolska kurator oświaty.  

Całą rozmowę z Barbarą Nowak w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM 

drukuj