fot. R. Sobkowicz

TVP, Polsat i TVN boją się środowiska homoseksualnego

Świadczy o tym odmowa emisji spotu wyborczego Solidarnej Polski, w którym pojawia się hasło „Nie dla homo” i pytanie poseł Beaty Kempy. [słuchaj]

Powodem odmowy jest rzekome dyskryminowanie homoseksualistów.Taka decyzja jest dla nas niezrozumiała i narusza wolność debaty w Polsce – mówi Zbigniew Ziobro, lider SP

– Próba blokowania naszego przekazu, który sprzeciwia się bardzo natarczywym i niezwykle agresywnym lobby, które chcą wprowadzić związki homoseksualne, a później adopcję dzieci, i które są za ideologią gender jest dla nas absolutnie niedopuszczalna. Niedopuszczalne jest naruszenie wolnej debaty w wolnym kraju (przynajmniej teoretycznie), a zwłaszcza w trakcie kampanii wyborczej, która powinna być świętem wolnej debaty publicznej na temat między innymi wartości, w tym tych, na których ma się opierać Polska. Dlatego protestujemy i domagamy się, aby szanować nasz punkt widzenia. Nasz przekaz w niczym nie narusza niczyjej godności. My tylko i wyłącznie eksponujemy brak zgody na to, żeby w obszarze publicznym środowiska homoseksualne nie domagały się przywilejów, które im się nie należą – powiedział Zbigniew Ziobro.

Jak podał portal wPolityce.pl Telewizja Polska warunkowo dopuściła spot do emisji, choć zaleciła Komitetowi Wyborczemu Solidarnej Polski usunięcie ze spotu treści „Nie dla Homo”.

„Spot wyborczy został dopuszczony bardzo warunkowo wyłącznie w dniu 18.05, z koniecznością podmiany na kolejne dni. Przekaz handlowy nie może zawierać treści dyskryminujących ze względu na orientację seksualną” – czytamy w odpowiedzi TVP.

 

RIRM

drukuj