fot. PAP

Senatorowie PiS zgłosili poprawki do nowelizacji Kodeksu pracy

Sześcio a nie dwunasto miesięczny okres rozliczeniowy czasu pracy zakłada poprawka senatorów PiS do rządowego projektu ustawy uelastyczniającego czas pracy. Dziś w Senacie odbędzie się głosowanie.

Politycy PiS chcą też skreślenia przepisów o ruchomym czasie pracy oraz wprowadzenia ochrony przed zwolnieniem dla przedstawicieli pracowników, którzy w przypadku braku organizacji związkowej będą negocjować z pracodawcą porozumienie o zasadach rozliczania.

Od początku prac rządowa nowelizacja budzi wiele kontrowersji. Przeciw rozwiązaniom zawartym w nowelizacji protestują politycy PiS oraz związki zawodowe.

Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski tłumaczy, że te propozycje są niezwykle krzywdzące dla pracowników.

– Stwarza się takie warunki, że pracodawca może wykorzystywać pracownika. Są zapisy, które mówią o tym, że pracownik może pracować dwa razy w ciągu doby, a później w ogóle nie musi pracować. Jest to rozwiązanie bardzo niekorzystne dla ludzi pracy. PiS jest absolutnie przeciwko takiemu rozwiązaniu. Złożyliśmy kilka poprawek, które będą łagodziły te zapisy, ale nie sądzę aby znalazły poparcie wśród senatorów PO. Będziemy zdecydowanie głosować przeciwko takim  rozwiązaniom –powiedział wicemarszałek Stanisław Karczewski.

Senator zapowiada, że jedną z pierwszych decyzji po przejęciu władzy przez PiS byłaby właśnie zmiana tych przepisów. Drugą natomiast: wycofanie się z podniesienia wieku emerytalnego.

Poseł Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS zapowiada opodatkowanie głębokich kieszeni sfer, które płacą dziś bardzo niskie podatki, albo uciekają przed odpowiedzialnością.

– Mamy przygotowany nowy projekt ustawy dotyczący PIT i CIT. Został  on odrzucony w tej kadencji. My eliminujemy VAT, eliminujemy interpretacje podatkowe bo one niczemu dobremu nie służą. W Polsce konieczna jest ingerencja władzy w działalność gospodarczą. Tego nie da się powierzyć niewidzialnej ręce rynku, bo my nie mamy np. dużych przedsiębiorstw, nie mamy silnych marek. To wszystko trzeba budować – zaznaczył poseł Mariusz Błaszczak.

Rządowy dokument uelastyczniający czas pracy został już przyjęty przez Sejm. Związkowcy zapowiadają, że jeżeli rząd nie wycofa się z procedowanych zmian to na jesieni dojdzie do strajków.

RIRM

drukuj