fot. wikipedia

Rząd zmniejsza koszty utrzymania więźniów

Rząd ogranicza koszty utrzymania więźniów i tworzy dla nich nowe miejsca pracy. Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, Ministerstwo Sprawiedliwości ma też przygotować ustawę zwiększającą możliwość nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów.      

Za przykład takich działań podawany jest Zakład Karny w Krzywańcu.

W nowo otwartej hali produkcyjnej pracę ma otrzymać nawet 150 osadzonych. Rząd chce zbudować w Polsce jeszcze 40 takich obiektów.

Wszystko po to, aby obniżyć koszty utrzymania więźniów, pomóc w ich aktywizacji i resocjalizacji. Korzyści czerpią z tego także pracodawcy i samorządy.

To dobre rozwiązania, bo najlepszym sposobem na resocjalizację jest właśnie praca – mówi poseł Marek Ast z sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

– Sami więźniowie chętnie taką pracę podejmują, ponieważ ta bezczynność w więzieniu rodzi jedynie patologię. Działania ministerstwa w tym kierunku to faktycznie bardzo dobry sygnał, ponieważ z jednej strony mamy obniżenie kosztów związanych z odbywaniem kary więzienia, a z drugiej strony więźniowie mają szansę na uzyskanie dodatkowego źródła przychodów, potrzebnych chociażby na zobowiązania alimentacyjne czy jakiekolwiek inne. Kara więzienia jest łączona z koniecznością wypłaty nawiązki przez skazanego czy odszkodowania – wskazuje poseł Marek Ast.  

Obecnie do pracodawcy z pensji zatrudnionych więźniów wraca 20 proc.

W myśl zmian przygotowywanych przez resort przedsiębiorstwa będą miały 40-proc. ulgę w kosztach pracy z pensji osadzonych.

Rząd chce, by w ten sposób więźniowie zaczęli na siebie zarabiać. Dziś średni koszt utrzymania jednego więźnia to ponad 3 tys. zł miesięcznie.

Obecnie wskaźnik zatrudnienia wśród polskich więźniów wynosi 37 proc., we Francji 28 proc, zaś na Słowacji, Węgrzech czy Niemczech 80-85 proc.

RIRM

drukuj