fot. twitter.com/polskathetimes

Rodzice osób niepełnosprawnych znowu protestują

Rodzice osób niepełnosprawnych znowu protestują. Wczoraj sprawdzili dostępność do lekarzy specjalistów oraz rehabilitantów. Na niektóre wizyty wciąż trzeba czekać, jednak ośrodki deklarują, że najpierw muszą sprawdzić jakie są potrzeby, by następnie zatrudnić dodatkowych specjalistów.

Sejmowy protest osób niepełnosprawnych zakończył się nieco ponad miesiąc temu. Główne oczekiwanie protestujących – 500 zł w gotówce – zostało zastąpione pomocą rzeczową, m. in. dostępem do rehabilitantów. Jak wygląda ten swobodny dostęp, sprawdzili wczoraj sami zainteresowani.

– Rehabilitacja to kompletna klapa. Dlatego że rehabilitacji nie ma do 7 dni, a nawet te terminy są o wiele dłuższe, dlatego że 7 dni tak naprawdę dotyczy wizyty u lekarza, który wypisuje skierowanie – mówi Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych, matka dorosłej osoby niepełnosprawnej.

Jak wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia, po wejściu przepisów w życie Narodowy Fundusz zdrowia przygotował aneksy do umów z placówkami zdrowotnymi, na ich bazie otrzymają dodatkowe środki.

– Wykonaliśmy olbrzymią pracę, jeśli chodzi o wsparcie osób niepełnosprawnych. To jest proces. Mamy świadomość, że w niektórych przypadkach ta pomoc musi być wyższa, ale ona musi być dobrze ukierunkowana i musi dotyczyć osób, które tej pomocy największej potrzebują i w takim kierunku te nasze działania idą – podkreśla Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Problemu nie ma już natomiast z dostępem do lekarzy specjalistów.

– Udało się zapisać się do niektórych lekarzy na dość szybkie wizyty – wskazuje Iwona Hartwich.

Oprócz dostępu do lekarzy rząd zaoferował niepełnosprawnym również dostęp do wyrobów medycznych. Podniesiono także niepełnosprawnym rentę socjalną o ponad 164 złotych. To jednak nie satysfakcjonuje opiekunów osób niepełnosprawnych. Chcą pieniądze do ręki.

– Te osoby potrzebują więcej. Bo to wynika z ich niepełnosprawności, że potrzebują leczenia, rehabilitacji. Ale przecież nie tylko tym człowiek żyje. Też muszą wyjść do kawiarni z kolegą, muszą wyjść do kina – zaznacza Iwona Hartwich.

Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Kuby, zapowiedziała comiesięczne protesty.

TV Trwam News/RIRM

drukuj