fot. flickr.com

Przyszłoroczny budżet Włoch krytycznie oceniony przez UE

Bruksela krytykuje projekt przyszłorocznego budżetu Włoch. Rząd w Rzymie zaplanował deficyt na poziomie 2,4 proc. PKB. Chce też wprowadzić tzw. dochód obywatelski. Włoscy politycy mówią, że ważniejsze niż unijne groźby jest dla nich prawo do życia i zdrowia Włochów.

Projekt włoskiego budżetu przewiduje deficyt na poziomie 2,4 proc. PKB przez najbliższe trzy lata. Rząd zaplanował też wprowadzenie tzw. obywatelskiego dochodu oraz 15-procentowego podatku liniowego dla ponad miliona małych firm. Propozycje krytykuje przewodniczący PE Antonio Tajani.

 – Ten ekonomiczny manewr nie jest dla ludzi, lecz przeciwko nim. Stworzy wiele problemów na północy kraju, bez rozwiązania tych, które dotykają Południe. Nie zwiększy zatrudnienia, ale dostarczy nowych zmartwień związanych z oszczędnościami Włochów oraz włoży nasz kraj w ręce wierzycieli – nie tylko wewnętrznych, ale i zewnętrznych – ocenia przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani.

Włochy zmagają się z rekordowym zadłużeniem wynoszącym ponad 130 proc. PKB. Planowany deficyt 2,4 proc. PKB przewyższa tegoroczny, który jest na poziomie 1,6 proc. Poprzedni rząd uzgodnił go z Komisją Europejską.  Rządząca we Włoszech koalicja przekonuje, że jej propozycja wyciągnie ten kraj z kryzysu m.in. dzięki inwestycjom, na które zaplanowano 15 mld euro.

 – Wreszcie będziemy mieli prawo dla ludzi związane z możliwością włączenia dochodu obywatela, z systemem emerytalnym obywateli, z reformą systemu emerytalnego, pieniędzmi dla osób oszukanych przez banki, czyli ze wszystkim, co postanowiliśmy zrobić – wskazuje wicepremier Włoch oraz minister rozwoju gospodarczego i pracy Luigi di Maio.

Tak optymistycznych poglądów nie podziela jednak komisarz ds. ekonomicznych i finansowych, podatków i ceł w Komisji Europejskiej Pierre Moscovici.

 – Jeżeli Włosi będą nadal się zadłużali, to co się stanie? W pewnym momencie wzrosną stopy procentowe i dług stanie się trudny do zwalczenia, spłacenia. Nie pozwólmy pozostać Włochom w świecie złudzeń. Każde euro, które będzie przeznaczone na spłatę tego długu, to euro, które nie posłuży na budowę autostrad, na rozwój edukacji i sprawiedliwości społecznej.  Kiedy masz dług, jesteś zamknięty i nie możesz działać – zaznacza Pierre Moscovici.

Komisarz dodaje jednak, że nie chce, aby z tego powodu między Włochami a Komisją Europejską doszło do konfliktu. Dodaje jednak, że kraj musi przestrzegać zasad. Szef włoskiego MSW Matteo Salvini w odpowiedzi na zarzuty stwierdził, że nawet jeśli Unia odrzuci plan budżetu, rząd będzie szedł naprzód, ponieważ prawo do pracy, życia, zdrowia Włochów jest ważniejsze od europejskich gróźb.

TV Trwam News/RIRM

drukuj