fot. PAP

Protest przeciw profanacji Krzyża w Centrum Sztuki Współczesnej

Przed Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie odbył się protest w związku ze skandaliczną profanacją Krzyża. „Nie możemy pozwolić sobie na bierność i powinniśmy reagować na każdy skandal” – powiedział Mirosław Orzechowski, były wiceminister Edukacji Narodowej. Natychmiastowego zamknięcia wystawy zażądał Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. W wystosowanym oświadczeniu wezwano Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Prokuraturę do podjęcia stosownych kroków w celu wyjaśnienia sytuacji.

W TV Trwam odbył się reportaż interwencyjny „Po stronie prawdy”.

W CSW w Warszawie wyświetlany jest bluźnierczy film Jacka Markiewicza pt. „Adoracja”. Przedstawia on nagiego mężczyznę ocierającego się genitaliami o figurę Jezusa Chrystusa na Krzyżu. Skandaliczna produkcja to element wystawy „British British Polish Polish: sztuka krańców Europy w latach 90. i dziś”. Środki na wystawę pochodzą częściowo z kieszeni podatników.

W związku z tym procederem do prokuratury wpłynęło kilka doniesień w tej sprawie. Mirosław Orzechowski powiedział, że jest to atak na nasze wartości, dlatego nie należy bagatelizować tego typu zdarzeń.

– To się wpisuje w cykl „czarnej fali”, która ma nakryć Polskę oraz zmyć Krzyż i chrześcijaństwo. Bądźmy spokojni, to się nie powiedzie. My jednak nie możemy dopuścić, aby dusze naszych dzieci, naszych wnuków i nas samych były niszczone poprzez kontakt pośredni (przez media) takimi ohydnymi rzeczami. Wcześniejsze pokolenia nie po to walczyły o Polskę, żebyśmy teraz znosili, a może jeszcze finansowali podobne, ohydne zjawiska – powiedział Mirosław Orzechowski.

Tymczasem Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie bluźnierczy film Jacka Markiewicza uważa za „dzieło historyczne”. Tak w rozmowie z jednym z dzienników stwierdziła Joanna Szwajcowska, zastępca dyrektora Centrum.

„Jesteśmy zdziwieni protestami, bo sprawa jest sprzed 20 lat. Odbiór zjawisk artystycznych jest indywidualny. Moje osobiste odczucia nie mają tu znaczenia” – stwierdziła w wywiadzie dla gazety Szwajcowska.

Mirosław Orzechowski mówi, że stanowisko dyrekcji pokazuje, jak nisko  plasuję się dziś sztuka. Protesty społeczeństwa są jasnym przekazem, że nie można bluźnierczo ośmieszać symboli religijnych i godzić w uczucia religijne katolików.

– Zastępca dyrektora lepszej oceny nie mogła sobie wystawić. (…) Sądzę, że ona kompletnie nie wie, jaka jest funkcja dyrektora placówki kultury. Nie potrafi zrozumieć, że w kulturze rolę gra nie tylko estetyka, ale także prawo. Ono obowiązuje na każdej przestrzeni życia publicznego i prywatnego. Prawa łamać nie wolno, a ta ekspozycja prawo łamie – wyjaśnił Mirosław Orzechowski.

Zastępca dyrektora Centrum argumentowała, że film Markiewicza, to praca dyplomowa z 1993 r., ma wartość historyczną i nie ma nikogo obrażać. Sam pseudoartysta deklaruje, że wychował się jako katolik. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca – oświadczył Mirosław Orzechowski. Dodał, że należy wyciągnąć konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za ten skandal.

– Mnie nie interesuje kto doktoryzował autora tego hańbiącego filmu. On i wszyscy, którzy to popierają i próbują bronić wezmą na siebie odpowiedzialność. Katolicki Klub im. Św. Wojciecha wezwał pana Zdrojewskiego do natychmiastowego usunięcia kierownictwa i pociągnięcia do odpowiedzialności osoby winne. Myślę, że ich dni są policzone. Jakkolwiek by się mieli czas się szybko skończy – dodał Mirosław Orzechowski.    

Parlamentarny Zespół ds. Ateizacji Polski w przesłanym oświadczeniu wyraził oburzenie z powodu dopuszczenia przez Centrum Sztuki Współczesnej – jednostki utrzymywanej z pieniędzy podatników – ekspozycji godzących w uczucia religijne katolików.

„Film ten jest bluźnierczą profanacją najważniejszego symbolu religijnego jakim jest Krzyż. Dla ludzi wierzących Krzyż jest znakiem wiary, ale również symbolem miłości Boga do człowieka. Jest umieszczany nie tylko na budynkach sakralnych, w pomieszczeniach szkół, szpitali, zakładów pracy, ale także na ścianach naszych domów. Zawsze otaczany jest należną mu czcią i szacunkiem – stwierdzono w oświadczeniu.

Zażądano natychmiastowego zamknięcia wystawy i wezwano Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Prokuraturę do podjęcia stosownych kroków.

„Żądamy natychmiastowego zamknięcia wystawy. Wzywamy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wyjaśnienie sytuacji, która ma miejsce w podległej mu jednostce oraz odwołanie dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej. Brak jednoznacznej i stanowczej decyzji ze strony Ministra Bogdana Zdrojewskiego będziemy uważać jako przyzwolenie na celowe obrażanie uczuć religijnych katolików w Polsce. Apelujemy do organów wymiaru sprawiedliwości – przede wszystkim do Prokuratury o wszczęcie postępowania w związku z czynem określonym w art. 196 kodeksu karnego: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych” – napisano w oświadczeniu.
Zespół - stanowisko - profanacja krzyża

Kliknij, aby powiększyć

RIRM


Galeria zdjęć:

drukuj