fot. PAP

Prognoza wzrostu gospodarczego może zostać obniżona

Rządowa prognoza wzrostu gospodarczego na przyszły rok może zostać obniżona – poinformował o tym minister finansów Mateusz Szczurek na antenie publicznego radia.

I chociaż jeszcze w czerwcu premier Donald Tusk ogłaszał, że w przyszłym roku produkt krajowy brutto powinien wzrosnąć o 3,8 proc., to już wiadomo, że założenia będą obniżone.

Jak tłumaczył minister finansów wpływ na to ma m.in. sytuacja w Rosji i Ukrainie oraz wolniejszy wzrost gospodarczy od spodziewanego w państwach Europy Zachodniej. Dr Marian Szołucha, ekonomista przypomina, że nie pierwszy raz rząd błędnie weryfikuje założenia.

– Przypomnę, że w ubiegłym roku o kilkanaście miliardów złotych w okresie wakacyjnym, więc dokładnie w tym samym momencie co teraz, ogłosił ówczesny minister finansów Jacek Rostowski, że będziemy mieli większy deficyt budżetowy. W tej chwili dowiadujemy się od jego następcy, że wzrost gospodarczy planowany przez rząd w założeniach makroekonomicznych do ustawy budżetowej na ten rok nie zostanie osiągnięty. Chodzi tutaj o kwestię Ukraińską, zaangażowanie się Polski po jednej ze stron tego konfliktu, to musiało pociągnąć za sobą negatywne dla naszego kraju konsekwencje – zwraca uwagę dr Marian Szołucha.

Warto zaznaczyć, że mimo rosnących słupków, dynamika wzrostu gospodarczego odbiega od tej notowanej choćby przed trzema laty.

RIRM

drukuj