fot. PAP/Dominik Gajda

Prof. Wanda Półtawska: Człowiek musi odnaleźć swoją tożsamość

Człowiek musi odnaleźć swoją tożsamość – mówiła w poniedziałek w Zakopanem była więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck, przyjaciółka Jana Pawła II i honorowa obywatelka Zakopanego prof. Wanda Półtawska.

W poniedziałek wieczorem w Zakopanem odbył się koncert poświęcony pamięci ofiar niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Ravensbruck, w którym uczestniczyła była więźniarka.

„Człowiek musi odnaleźć swoją tożsamość – jesteś nie byle kim, jesteś człowiekiem na obraz Boga, mężczyzną czy kobietą, ale urodzonym w konkretnym miejscu, u konkretnych ludzi i znasz swoją tożsamość Polaka, katolika i to są twoje zobowiązania” – mówiła prof. Półtawska, która zabrała głos po wysłuchaniu koncertu artystów scen krakowskich m.in. członków Piwnicy Świętego Norberta i grupy Loch Camelot.

„Okres II wojny światowej zniszczył poczucie godności człowieka, a wartość życia ludzkiego zmalała. Dla mnie osobiście wojna była szczególnym szokiem, bo ja miałam luksusową młodość i w ogóle nie znałam złych ludzi. Ludzie, którzy oddali życie za ojczyznę, są wzorem dla następnego pokolenia” – przekonywała przyjaciółka Jana Pawła II.

Prof. Półtawska przypomniała, że gdy Karol Wojtyła został papieżem, chciał odbyć podróż do Niemiec i w miejscu, gdzie Niemcy rozstrzelali 13 młodych kobiet w obozie w Ravensbruck, chciał odprawić Mszę św.

„Władze niemieckie nie pozwoliły na to. Wobec tego my, jako były więźniarki, przygotowałyśmy tablicę pamiątkową i chcieliśmy, aby Jan Paweł II ją poświęcił na ołtarzu w Berlinie, ale na to również nie pozwolili. I tak udało nam się dotrzeć do papieża, który pobłogosławił tą tablicę” – wspominała.

Ta tablica została zawieszona w miejscu kaźni w 1997 r., ale wkrótce została zdemontowana i zastąpiona inną.

„Dziękuję za ten koncert, bo człowiek nie może żyć bez uniesień, jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II. Człowiek ma być szczęśliwy, człowiek jest stworzony do szczęścia” – zakończyła była więźniarka niemieckiego obozu w Ravensbrueck.

Poniedziałkowy koncert poezji i muzyki w Zakopanem został przygotowany według koncepcji reżysera i aktora Andrzeja Roga – wybitnego artysty Krakowskiego Teatru STU, piosenkarza i reżysera, występującego w Teatrze Telewizji. Muzyczno–słowne wspomnienia były dedykowane ponad 40-tysiącom Polek, które zginęły w KL Ravensbruck, szczególnie mieszkankom Zakopanego. Widzowie mieli okazję wysłuchać m.in. pieśni do wierszy Grażyny Chrostowskiej, która została rozstrzelana wraz z siostrą Polą i koleżankami z Pierwszego Transportu Lubelskiego 18 kwietnia 1942 r. Można było także wysłuchać poezji Zofii Górskiej, Haliny Golczowej, Marii Rutkowskiej-Kurcjuszowej, Zofii Pociłowskiej-Kann i Teresy Harsdorf-Bromowicz – nauczycielki, harcerki z Zakopanego aresztowanej przez gestapo w sierpniu 1944 r.

Podczas koncertu wystąpiły znane w całym kraju solistki scen krakowskich: Desisława Christozowa-Gurgul, Kamila Klimczak, Monika Kępka, Maria Lamers, Ewa Landowska i Ewa Romaniak.

Multimedialna oprawa koncertu została przygotowana z merytoryczną pomocą Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” w Lublinie.

Największy na terenie Niemiec obóz koncentracyjny dla kobiet w Ravensbrueck w Brandenburgii powstał w 1939 r. Do końca wojny przeszło przez niego ok. 132 tys. kobiet i 1 tys. dziewcząt z kilkudziesięciu krajów Europy. Ponad 90 tys. z nich zamordowano lub zmarły w wyniku głodu, chorób lub dokonywanych na nich zbrodniczych eksperymentów pseudomedycznych. Wśród więzionych w Ravensbrueck kobiet było blisko 40 tys. Polek, z których wiele deportowano tam po upadku powstania warszawskiego. Obóz przeżyło ok. 8 tys. polskich więźniarek. Przeprowadzano tam masowe egzekucje, głównie na polskich uczestniczkach ruchu oporu i Żydówkach. Od 1941 r. w Ravensbrueck więziono też 20 tys. mężczyzn.

30 kwietnia 1945 r. oddziały Armii Czerwonej wkroczyły do obozu, w którym pozostało jedynie 2 tys. chorych więźniów.

Po wojnie przed Brytyjskim Trybunałem Wojskowym w Hamburgu i Trybunałem Norymberskim postawiono część strażniczek i funkcyjnych z obozu, a także lekarzy, którzy prowadzili na więźniarkach eksperymenty. Część z nich skazano na karę śmierci i wykonano wyroki. Jednak osoby skazane na długoletnie więzienie w tym także dożywotnie zostały zwolnione za dobre sprawowanie około 1950 r. Wielu lekarzy eksperymentujących na ludziach uzyskało również od niemieckich władz zgodę na wykonywanie swojego zawodu już w latach 50.

W 1959 r. utworzono Muzeum – Miejsce Pamięci Ravensbrueck.

PAP/RIRM

drukuj