fot. PAP

Prof. Pawłowicz o wielkiej manipulacji „Gazety Wyborczej”

„Moje bezpośrednie wypowiedzi nagrane przez redaktora Wójcika zostały zmanipulowane i przekształcone w autokompromitację.” – zaznacza w wydanym oświadczeniu poseł PiS Krystyna Pawłowicz. W ten sposób odnosi się do publikacji artykułu „Ze mną trzeba grzecznie” w czwartkowym  dodatku do „Gazety Wyborczej”.  

Redaktor Wójcik dopuścił się skrajnej manipulacji i naruszenia zasad etyki dziennikarskiej poprzez ukrycie swego prawdziwego miejsca pracy i przedstawienie się jako dziennikarz „Gościa Niedzielnego”. Przytaczane moje wypowiedzi nie zostały autoryzowane, mimo iż tego wyraźnie zażądałam – zaznacza poseł. 

Pełny tekst oświadczenia poseł Krystyny Pawłowicz:

W związku z publikacją artykułu „Ze mną trzeba grzecznie” w dzisiejszym (11.07.2013) dodatku do „Gazety Wyborczej” (Magazyn Reporterów „Duży Format”, s. 1, 8) autorstwa redaktora Marcina Wójcika oświadczam:

– Większość moich rzekomych wypowiedzi użytych w tekście jest w rzeczywistości zmanipulowanymi, nieobiektywnie oraz złośliwie przetworzonymi i wyrwanymi z kontekstu komentarzami oraz własnymi złośliwymi, wulgarnymi wstawkami autora poczynionymi na podstawie naszej rozmowy i dołączonymi do moich wypowiedzi.

– Moje bezpośrednie wypowiedzi nagrane przez redaktora Wójcika zostały zmanipulowane i przekształcone w autokompromitację. Dziennikarz nadał im również w tekście wulgarny i prymitywny charakter w celu ośmieszenia mnie i odebrania wiarygodności w oczach wyborców.

– Redaktor Wójcik dopuścił się skrajnej manipulacji i naruszenia zasad etyki dziennikarskiej poprzez ukrycie swego prawdziwego miejsca pracy i przedstawienie się jako dziennikarz „Gościa Niedzielnego”. Przytaczane moje wypowiedzi nie zostały autoryzowane, mimo iż tego wyraźnie zażądałam. Dziennikarz podał mi również fałszywe informacje co do celu gromadzenia materiałów oraz sfałszował moją wypowiedź dotyczącą m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

– Redaktor Wójcik przytacza również sfałszowany przebieg naszej rozmowy. Odbywała się ona w zupełnie innej konwencji i okolicznościach niż te opisane w artykule. Dziennikarz w sposób szydzący i fałszywy streszcza kłamliwie wypowiedzi dotyczące moich starych rodziców, co jest dla mnie szczególnie bolesne. Powiedziałam mu kilka zdań o swych rodzicach, sądząc, ze rozmawiam z uczciwym człowiekiem, za jakiego miałam dziennikarza „Gościa Niedzielnego”. Fragmenty moich wypowiedzi są przemieszane z ośmieszającymi komentarzami i insynuacjami autora, niemającymi żadnej podstawy w rozmowie.

– Ze względu na niespotykaną ilość insynuacji, fałszerstw oraz próby skompromitowania mnie, ośmieszania, szczucia oraz naruszenia dóbr osobistych jestem zmuszona wystąpić na drogę prawną przeciwko dziennikarzowi. Będę domagać się przeprosin na łamach „Gazety Wyborczej”, dodatku „Duży Format” oraz na wszystkich portalach i we wszystkich stacjach telewizyjnych, które będą omawiać artykuł.

Poseł PiS
Krystyna Pawłowicz

RIRM

drukuj