Prof. Hrynkiewicz: Wpadliśmy w pułapkę niskiego wynagrodzenia

Powoduje ona ubóstwo rodzin, do budżetu wpływają mniejsze dochody z tytułu podatków, następuje też destrukcja funduszy ubezpieczeń społecznych, a młodzi ludzie masowo opuszczają kraj – ostrzega socjolog.

Prasa informuje dziś, że polscy przedsiębiorcy coraz częściej zatrudniają w systemie płacy godzinowej. W ten sposób obchodzą przepisy o płacy minimalnej. Według szacunków resortu pracy dotyczy to blisko 900 tys. osób.

Prof. Józefina Hrynkiewicz, członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej  podkreśla, że za 5-6 zł za godzinę pracuje jednak znacznie więcej ludzi, niż szacuje to ministerstwo. Wskazywałyby na to składki opłacane na ubezpieczenie społeczne. 90 proc. z nich odprowadzanych jest od wynagrodzenia na poziomie 1860 zł.

– Jeżeli weźmiemy pod uwagę wysokość opłacanych składek i tych, którzy pracują; czyli pracują oficjalnie i pracują „na czarno”, według szacunków NBP w Polsce ponad 13% PKB wytwarza się w szarej czarnej strefie – jest to bardzo znaczące. Ubóstwo rodzin można ocenić, że jest to około jednej trzeciej. Nie łudźmy się jednak, że następne 20-30% zarabia istotnie więcej. Zarabiają troszkę więcej – stwierdza prof. Józefina Hrynkiewicz.

Ekspert wskazuje, że tak niskie wynagrodzenia wypychają młodych ludzi do pracy za granicę – gdzie za takie samo zajęcie zarabia się cztery razy więcej.

Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek podkreśla, że rząd Donalda Tuska realizuje politykę opartą na modelu dyfuzyjnym. Centrum to Niemcy – Bawaria, Saksonia. My jesteśmy traktowani jak peryferia i jest na to  przyzwolenie rządu.

– Wydaje się, że ten rząd działa według pewnego planu, wręcz wypycha obywateli za granice. Stąd może te umowy śmieciowe, przedłużony wiek emerytalny w okresie wysokiego bezrobocia. Nie wiem, czy to z powodu głupoty, czy może to działanie wbrew interesowi narodowemu, jednak tak to się dzieje, że polskie rodziny widzą, iż lepsza przyszłość materialna czeka ich zagranicą. Nie czują się związani z krajem, w którym panują tak ciężkie warunki do tego stopnia, że zakładają rodziny i rodzą dzieci za granicą. I to jest nasza tragedia – powiedział Jerzy Bielewicz.

Prof. Józefina Hrynkiewicz podkreśla, że w Polsce przyjęto jak dogmat, że wynagrodzenia mają być niskie. Tymczasem prowadzi to także do destrukcji przedsiębiorstw, ponieważ  nie mogą liczyć na to, że pracownicy będą podnosić swoje kwalifikacje, czy będą lojalni. To co się dzieje w Polsce przypomina początek XIX w. – podkreśla poseł.

– „W pocie czoła będzie zarabiał na swój chleb” to pochodzi nie tylko z Pisma Świętego, ale także dosłownie z praktyk z początku XIX wieku. Wiele krajów odeszło od tej praktyki. Jeżeli w Polsce coś się nie zmieni to będziemy konkurowali już sama nie wiem z kim, bo do tej pory konkurowaliśmy z Chinami. Tymczasem w Chinach wynagrodzenia także wzrosły – mówiła poseł Józefina Hrynkiewicz.

Przypomnijmy, jednym z postulatów związków zawodowych jest wzrost minimalnego wynagrodzenia. W przyszłym roku z 1600 zł brutto obecnie, wzrośnie o 80 zł. Związki, które wyszły z Komisji Trójstronnej wnioskowały zwiększenie płacy do 1720 zł.

RIRM

drukuj