fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP

Prezydent Polski złoży wizytę na Ukrainie?

Prezydent Andrzej Duda rozważa złożenie wizyty na Ukrainie. Miałoby do niej dojść w grudniu. Prezydent mówił o tym w wywiadzie udzielonym „Naszemu Dziennikowi”. Andrzej Duda chciałby osobiście odwiedzić groby Polaków w Charkowie, ale również porozmawiać o kwestii regionu donieckiego i ługańskiego.

W sobotę podczas rozmowy telefonicznej prezydent Ukrainy zaproponował w przyszłym tygodniu spotkanie konsultacyjne ws. wizyty Andrzeja Dudy w Charkowie.

Prezydent Andrzej Duda chciałby pojechać na Ukrainę z kilku powodów.

– Jeden to moje osobiste pragnienie odwiedzenia grobów Polaków w Charkowie. Jest to kwestia bardzo ważna dla mnie osobiście, i także jako prezydenta – powiedział w wywiadzie dla ”Naszego Dziennika” Andrzej Duda.

Innym istotnym powodem jest fakt, że za nieco ponad dwa miesiące, 17-go stycznia, Polska obejmie miejsce w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie będzie poruszona sprawa Ukrainy.

Wizyty polskich polityków na Ukrainie od pewnego czasu obarczone są ryzykiem. W ostatnich latach dochodziło niekiedy do skandalicznych prowokacji – powiedziała historyk dr Lucyna Kulińska.

– Kolejne wyjazdy kolejnych naszych prezydentów kończyły się zazwyczaj ogromnym dyshonorem zarówno dla nich samych, jak i dla Rzeczpospolitej – wskazała dr Kulińska.

Tak było 10 kwietnia 2015 r., kiedy kilka godzin po wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego w parlamencie ukraińskim deputowani przyjęli uchwałę uznającą członków UPA za bohaterów Ukrainy. Dziś relacje między Polską a Ukrainą są jeszcze bardziej napięte. Ukraiński IPN blokuje poszukiwania grobów Polaków pomordowanych nie tylko przez UPA, ale także przez bolszewików i Niemców. Były prezydent Wiktor Juszczenko porównuje Armię Krajową do Ukraińskiej Powstańczej Armii.

– Oczekuję od prezydenta Petro Poroszenki, od jego współpracowników i od premiera Hrojsmana, że ludzie, którzy głoszą poglądy otwarcie nacjonalistyczne i antypolskie, nie będą zajmowali ważnych miejsc w ukraińskiej polityce, ponieważ tacy ludzie nie budują relacji pomiędzy naszymi krajami, oni je burzą – to z kolei słowa prezydenta z wywiadu dla TV Trwam i Radia Maryja.

Wielu polityków ukraińskich niestety jest zwolennikami Stepana Bandery i UPA. Tym samym przyczyniają się do gloryfikacji okrutnych zbrodni popełnionych gównie przez członków Ukraińskiej Armii Powstańczej – wskazał Bartosz Januszewski z gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

– Było to ludobójstwo całkowite i natychmiastowe, a więc nie mordowano elit, nie mordowano w pierwszej kolejności przywódców państwowych, tylko obiektem ataków i mordów byli wszyscy ci Polacy, którzy znaleźli się w obszarze działania partyzantów UPA – powiedział Bartosz Januszewski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj