fot. PAP/Radek Pietruszka

Prace poszukiwawcze IPN na „Łączce” dobiegły końca

Po pięciu latach kończą się poszukiwania szczątków ofiar terroru komunistycznego na tzw. „Łączce” Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach. To niezwykle ważny moment w najnowszej historii Polski.

Prace trwały pięć lat. Ich celem było odnalezienie około trzystu bohaterów podziemia antykomunistycznego zamordowanych przez komunistów w areszcie na Rakowieckiej w Warszawie i wrzuconych do bezimiennych grobów. Wśród nich byli m.in. rotmistrz Witold Pilecki i pułkownik Łukasz Ciepliński.

 – Wczoraj te prace definitywnie się zakończyły. „Łączkę” możemy uznać za zakończoną. Już nie ma tutaj po kogo wracać. Misja na tym etapie została wykonana – mówiła Marta Brzozowska – Smolańska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Na „Łączce” trwają ostatnie prace porządkowe. Trwa także oczyszczanie kości, którymi zajmą się teraz medycy sądowi.

Tu najważniejsze jest to, żeby je dobrze oczyścić. Usunąć warstwę piachu – podkreślał Paweł Chrząszcz, jeden z licznych wolontariuszy, którzy wspierali ekipę poszukiwawczą IPN.

Na „Łączkę” przychodzili ludzie w różnym wieku, kapłani, siostry zakonne. Wszyscy z poczucia wdzięczności za ofiarę Żołnierzy Niezłomnych dla Polski.

Komuniści zrobili bardzo wiele, aby zatrzeć ślady po swoich ofiarach. Nie wystarczyło im, że ciała chowano w bezimiennych dołach śmierci. Pod koniec lat siedemdziesiątych XX w. podjęli decyzję, że na „Łączce” powstaną grobowce dla najbardziej zasłużonych dla systemu komunistycznego. Kości bohaterów w dołach śmierci zostały zmiażdżone ciężkim sprzętem i w dużej części zalane betonem. Nad bohaterami pochowano ich katów – sędziów i prokuratorów zasłużonych dla systemu komunistycznego.

– „Łączka” jest tym miejscem, które najbardziej jaskrawo pokazuje, w jaki sposób sowieci i komuniści mordowali polskich bohaterów – akcentowała Marta Brzozowska – Smolańska.

Zakończenie prac na „Łączce” to nie koniec misji przywracania imion i nazwisk bohaterom narodowym. Teraz rozpocznie się żmudny proces identyfikacji genetycznej.

– Od samego początku, od 2012 roku, szukaliśmy rodzin zamordowanych członków podziemia antykomunistycznego, docieraliśmy do nich. Rodziny też często same się do nas zgłaszały, przychodziły na „Łączkę” oddawać materiał biologiczny do porównania DNA – podkreślała Marta Brzozowska – Smolańska.

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN zachęca wszystkich potomków i rodziny pomordowanych bohaterów, którzy nie oddali jeszcze swojego materiału DNA do badania, aby zrobili to jak najszybciej.

Instytut przyjmuje zgłoszenia pod numerem telefonu: 797 891 397.

TV Trwam News/RIRM

drukuj