fot. arch. E. Błasik

Czy w Poznaniu będzie ulica gen. Błasika?

Ofiary katastrofy smoleńskiej w wielu miastach doczekały się pomników, ulic czy rond. Ogromne problemy z upamiętnieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy generała Błasika są w Poznaniu. Radni PiS w tym mieście zaproponowali nazwanie jednej z ulic imieniem gen. Andrzeja Błasika.

Poznań, Osiedle Głuszyna – to tu mieści krótka ulica prowadząca do bramy 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Dziś jej nazwa to Silniki. Poznańscy radni Prawa i Sprawiedliwości chcą zmienić nazwę ulicy na aleję generała Błasika.

Proponujemy zmianę nazwy ulicy z Silniki, czyli ulicy, która jest bezadresowa, która nie wymaga dodatkowych kosztów związanych z wymianą dokumentów, dowodów rejestracyjnych, ponieważ nikt tam nie mieszka – wskazuje Mateusz Rozmiarek, radny PiS z urzędu miejskiego w Poznaniu.

Droga, która miałaby mieć za patrona generała Błasika, prowadzi do poznańskiej bazy lotniczej. Generał spędził w niej dużą część swojego życia. Co więcej, mieszkał po sąsiedzku na osiedlu Głuszyna. Dodatkowo są więc przesłanki lokalne, aby uhonorować w ten sposób generała Błasika.  

– Inicjatywa nazwania ulicy prowadzącej do bazy lotniczej w Krzesinach jego imieniem wyszła ze środowiska wojskowego, ze strony lotników z Krzesin – tłumaczy Przemysław Alexandrowicz, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Co ciekawe, rządząca w Poznaniu Platforma Obywatelska inicjatywie radnych PiS nie mówi „nie”.

– Platforma nie ma jeszcze jednego stanowiska i raczej nie będzie miała. Zdania są podzielone. Klub w takich sprawach dyscypliny nigdy nie wprowadza, więc każdy radny będzie głosował zgodnie z tak zwanym własnym sumieniem – wyjaśnia Tomasz Lipiński, radny PO.

Kto więc sprzeciwia się inicjatywie radnych PiS? Związani z lewicą osiedlowi radni z Głuszyny. Tłumaczą w dość kuriozalny sposób, że generał w okresie, kiedy dowodził bazą, nie pojawiał się na osiedlu i nie współpracował z radą osiedla. Przypominają, że ulica Silniki istnieje od czasów wojny i ludzie przyzwyczaili się do tej nazwy.

Tymczasem rok temu podobne problemy mieli pomysłodawcy nazwania jednej z ulic Poznania imieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tak jak generał Błasik, prezydent Lech Kaczyński zginął na służbie w katastrofie smoleńskiej. Również w tym przypadku inicjatywa zmiany ulicy Roosevelta na Kaczyńskiego spotkała się ze sprzeciwem.

Tej propozycji na razie oficjalnie nie ma. To było w luźnych rozmowach, konkretnego projektu uchwały nie ma – odpowiada Tomasz Lipiński z PO.

Tak jak na Głuszynie, także i w tej kwestii zaprotestowali radni osiedlowi.

– Ci, którzy są przeciwnikami rządów PiS, z nie do końca zrozumiałych dla mnie przyczyn swoją niechęć do rządzącej partii przenoszą na ofiary tej katastrofy czy na sposób uczczenia ofiar tej katastrofy – mówi Przemysław Alexandrowicz, poznański radny PiS.

Zarówno prezydent Lech Kaczyński, jak i generał Andrzej Błasik, zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. Była to największa pod względem liczby ofiar katastrofa w dziejach polskich sił powietrznych.

 

 

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj