fot. PAP/Andrzej Grygiel

Poszukiwania górnika po wybuchu metanu w kopalni Murcki-Staszic

Ratownicy poszukują górnika, z którym nie ma kontaktu po środowym wybuchu metanu w katowickiej kopalni Murcki-Staszic. W chwili wypadku był on ponad 400 m pod ziemią. Przyczyną wybuchu mogło być rozszczelnienie rurociągu odprowadzającego metan.

– Do wybuchu doszło o godz. 11.34. W wyniku podjętej natychmiast akcji uszczelniono już szyb i przywrócono normalny obieg wentylacji. Trwa lokalizowanie jednego z pracowników przebywającego wówczas na poziomie 416 metrów – powiedział Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW), do którego należy kopalnia.

Według niego, do wybuchu doszło na powierzchni, w budynku nadszybia szybu wentylacyjnego Zygmunt. Poważnie uszkodzony został dach obiektu. Pracownicy znajdujący się w pobliżu nie odnieśli obrażeń; w chwili wybuchu w jego bezpośrednim sąsiedztwie nikogo nie było.

Nieoficjalnie przedstawiciele służb kopalnianych wśród możliwych przyczyn wybuchu wskazują rozszczelnienie rurociągu – tzw. rury szybowej, którą ujęty w specjalne instalacje metan jest odprowadzany z wyrobisk na powierzchnię.

– W rejonie zdarzenia na powierzchni nie przebywali w tym czasie pracownicy kopalni. Przeprowadzana jest natomiast lokalizacja tych, którzy w tym czasie znajdowali się pod ziemią. Ponieważ wybuch uszkodził łączność, w tamtym kierunku udały się dwa zastępy ratowników. Udało się już zlokalizować kilkunastu pracowników, za wyjątkiem jednego, który znajdował się w rejonie pompowni – powiedział rzecznik.

Nie wiadomo na razie, czy z górnikiem jedynie stracono łączność, czy też został on poszkodowany w wyniku wybuchu. Na miejscu, oprócz ratowników, są także przedstawiciele nadzoru górniczego.

Szyb wentylacyjno-materiałowy Zygmunt położony jest bezpośrednio przy katowickim osiedlu mieszkaniowym Bażantowo. To tzw. szyb wydechowy – służy kopalni Murcki-Staszic, głównie do celów wentylacyjnych. Nie jest wykorzystywany np. do transportu pracowników czy urobku. Eksplozja była słyszalna i odczuwalna w pobliskich dzielnicach Katowic: Kostuchna i Piotrowice.

Metan to bezwonny gaz towarzyszący złożom węgla kamiennego. Ponad dwie trzecie tego surowca wydobywanego w Polsce pochodzi z pokładów metanowych. Rocznie przy eksploatacji wydziela się niespełna 900 mln m sześc. tego gazu, z czego trzecia część jest ujmowana w specjalne instalacje, a pozostała trafia do atmosfery. Około dwie trzecie ujętego metanu jest wykorzystywane do produkcji ciepła, prądu i chłodu.

Obecnie kopalnie stosują odmetanowanie w trakcie eksploatacji węgla. Tzw. zasoby bilansowe metanu w polskich złożach węgla geolodzy szacują co najmniej na ok. 170 mld m sześc. Wybuchy i zapalenia metanu należą do najczęstszych przyczyn górniczych katastrof.

PAP/RIRM

drukuj