fot. PAP/Aleksander Koźmiński

Konflikt polsko-czeski ws. kopalni Turów

Trwają rozmowy z czeskim rządem w sprawie sporu wokół kopalni Turów. Czesi domagają się 5 milionów euro kary dziennie za to, że Polska nie realizuje postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o wstrzymaniu wydobycia w tej kopalni.

Czesi złożyli wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, by ten zakazał funkcjonowania kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów. TSUE w wydanej w maju decyzji nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku.

Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych. W najbliższym czasie Polska ma przyjąć instrukcje negocjacyjną ws. Turowa – poinformował premier Mateusz Morawiecki.

– Dobrze się stało, że rząd czeski przyjął instrukcję negocjacyjną. W ciągu najbliższego dnia-dwóch też przyjmiemy naszą instrukcje negocjacyjną w ramach Rady Ministrów. Poproszę, żeby pan minister, który będzie szefem polskiego zespołu negocjacyjnego, udał się do Republiki Czeskiej na rozmowy, które – mam nadzieję – doprowadzą do pojednania stanowisk i wycofania skargi, która Republika Czeska złożyła – powiedział szef rządu.

Premier Mateusz Morawiecki po ostatnich rozmowach z premierem Czech mówił, że obie strony są bliskie porozumienia. Czesi mieli wycofać wniosek z TSUE. Polska miała z kolei współfinansować inwestycje środowiskowe na kwotę do 45 mln. Wówczas premier Czech mówił, że nie wycofa skargi z TSUE dopóki nie zostanie podpisana umowa z Polską

– Pewne warunki wstępne zostały wynegocjowane dwa tygodnie temu. Dlatego mamy już sporo punktów sprowadzonych do wspólnego mianownika, ale zapewne będą jeszcze punkty sporne, co do których trzeba się porozumieć. Jestem dobrej myśli, bo zależy nam na polubownym rozwiązaniu sporu – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Czechy domagały się, by Polska płaciła 5 mln euro dziennie za działalność kopalni w Turowie. Adwokat, dr Sławomir Koroluk, wyjaśnił, czy Polska może się spodziewać takiej kary finansowej.

– Taki wniosek będzie również rozpatrzony przez sędziego. Nie jest tak, że jakieś państwo wnioskuje o wymierzenie kary i automatycznie sąd taki wniosek uwzględnia. Może być  takie postanowienie wydane, jeżeli ktoś nie stosuje się do zabezpieczenia – wyjaśnił dr Sławomir Karoluk.

Informacji premiera w Sejmie w sprawie kar dla Polski dotyczących kopalni Turów domaga się Lewica. Głos w sprawie zabrał też prezydent. Andrzej Duda stanowczo podkreślał, że nie zgadza się na działanie TSUE ws. kopalni Turów. Jak mówił, kopalnia ta to tysiące miejsc pracy, z których ludzie utrzymują swoje rodziny. To duża część polskiego sektora energetycznego.

 

TV Trwam News

drukuj