fot. PAP/Marcin Obara

Posłowie pracują nad projektem zwiększającym rentę socjalną dla osób niepełnosprawnych

W Sejmie trwa dwudziesty pierwszy dzień protestu rodziców dzieci niepełnosprawnych. W związku z tym posłowie pracują nad projektem zwiększającym rentę socjalną dla osób niepełnosprawnych o ponad 19 proc. Mimo to, osoby protestujące nie zamierzają opuścić sejmowego gmachu. Żądają spełnienia kolejnego postulatu – chcą, aby rząd przyznał im specjalny miesięczny dodatek w formie 500 złotych w gotówce.

Zgodnie z obietnicą rządu i Zjednoczonej Prawicy, Sejm zajął się projektem ustawy o podwyższeniu renty socjalnej do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Projekt ustawy podnoszący wysokość renty socjalnej to spełnienie jednego z głównych postulatów osób niepełnosprawnych i ich opiekunów protestujących w Sejmie. Rząd systematycznie nadrabia wieloletnie zaniedbania w kwestii pomocy osobom niepełnosprawnym – mówiła podczas debaty poseł Bernadeta Krynicka z PiS.

– Dzięki temu renta socjalna wyniesie 1029,80 zł brutto – to jest 878,12 zł netto. Oznacza to wzrost na poziomie ponad 19 proc. Pragnę Wysokiej Izbie uświadomić, iż jest to pierwszy rząd, który tak szybko zareagował na postulaty protestujących w Sejmie – akcentowała Bernadeta Krynicka.

Odmienne zdanie mają posłowie Platformy Obywatelskiej.

 – Dzisiaj zwiększenie renty socjalnej o 16 proc. to jest zasługa całego środowiska osób niepełnosprawnych. (…) Od 3 lat chowaliście głowę w piasek – mówił Michał Szczerba.

– Zwiększenie renty socjalnej, to nie jest zasługa rządu czy jakiejkolwiek partii, ale tych rodziców, którzy wyrywają pieniądze od państwa każdego roku – dodała Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej.

Cała opozycja zapowiedziała, że poprze projekt rządowy. [czytaj więcej]

Klub Kukiz’15 chce złożyć poprawkę przewidującą regularny wzrost renty socjalnej aż do poziomu 145 proc. renty z tytułu całkowitej niezdolności w 2020 roku. Poseł Agnieszka Ścigaj zaznaczyła jednak, że procedowanie podwyżki wynikającej z rządowego projektu jest historyczną chwilą.

– Przykre jest, że ten historyczny moment wydarza się w takich okolicznościach – powiedziała Agnieszka Ścigaj.

Podniesienie renty socjalnej to odpowiedź nie tylko na postulaty protestujących w Sejmie, ale całego środowiska osób niepełnosprawnych –zapewniała minister rodziny pracy i polityki społecznej. Elżbieta Rafalska podkreśliła, że rządowi zależy, aby protest zakończył się jak najszybciej.

– Żeby osoby protestujące mogły wrócić do domu i wierzyć, że będziemy nad kolejnymi rozwiązaniami pracować – przekonywała minister Elżbieta Rafalska.

Podniesienie renty socjalnej nie zakończyło protestu w Sejmie. Rodzice domagają się spełnienia kolejnego postulatu – żądają 500 zł miesięcznego dodatku rehabilitacyjnego w gotówce. Jak mówią, przygotowali w tej sprawie kompromis.

– Zaproponowaliśmy, że nie od czerwca, a od września dodatek wynosiłby 250 zł dla tych osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, a w kolejnych latach, czyli w 2019 roku i 2020, byłby zwiększany po 125 zł. To by nam dawało łączną kwotę 500 zł dopiero w 2020 roku, ale to by tę grupę na dzień dzisiejszy satysfakcjonowało – mówiła Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Kuby.

Protest rodziców i opiekunów dzieci niepełnosprawnych wspiera Alina Wyjadłowska, matka 30-letniej córki z zespołem Downa.

– Należy im się godne życie. One nie są winne, że są niepełnosprawne. Rodzice nie zawsze są w stanie wspomóc ich tak, jak powinni – zaznaczyła Alina Wyjadłowska.

Podwyższenie renty socjalnej będzie kosztowało budżet w 2018 r. dodatkowe 315 mln zł, w kolejnych latach 540 mln zł. Politolog Grzegorz Piątkowski zwraca uwagę na słuszność i wagę składanych postulatów, ma jednak wątpliwości co do formy prowadzonego w Sejmie protestu.

– Przede wszystkim musimy oddzielić bardzo słuszny postulat rodziców (…), aby godnie mogli opiekować się swoimi dziećmi, od formy tego protestu, jaki trwa w sposób nie do końca jasny. Kto rzeczywiście jest inspiracją tego protestu? Dlaczego on się w takiej formie odbywa? – pyta Grzegorz Piątkowski.

Rodzice oraz ich niepełnosprawne dzieci protestują w Sejmie już trzeci tydzień.

– To już naprawdę jest 21 dni. Jesteśmy wszyscy zmęczeni, ale siła w nas jest mimo wszystko ogromna. Będziemy walczyć długo – podkreśliła jedna z protestujących matek.

Nowe przepisy dotyczące renty socjalnej  mają wejść w życie 1 września z wyrównaniem od 1 czerwca.

TV Trwam News/RIRM

drukuj