fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Sen. Jackowski: Postawa D. Tuska jest absolutnie nie do pogodzenia z honorem polskiego polityka

Po raz pierwszy od 1989 roku mieliśmy do czynienia z tak jawnym głosowaniem w gruncie rzeczy przeciwko każdemu obywatelowi, który mieszka w Polsce. […] Jest to realizacja scenariusza Grzegorza Schetyny z grudnia 2015 roku pod hasłem „ulica i zagranica” powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam senator PiS Jan Maria Jackowski.

Polityk skomentował sytuację w sprawie rezolucji dot. praworządności w Polsce, którą w minioną środę przyjął Parlament Europejski. Za przyjęciem dokumentu głosowała część europosłów z ramienia Platformy Obywatelskiej. Swój atak przeciwko naszemu krajowi wymierzył również przew. Rady Europejskiej Donald Tusk.

Polacy doskonale zapamiętają te osoby. Proszę zauważyć, że Donalda Tuska wygwizdano i wybuczano, gdy 11 listopada składał wieniec pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Skąd się to wzięło? Przewodniczący RE kojarzy się przecież ze swoimi słynnymi wypowiedziami przeciwko państwu Polskiemu i dla bardzo wielu osóbnie tylko zwolenników „dobrej zmiany”jest to postawa absolutnie nie do pogodzenia z honorem polskiego parlamentarzysty – zwrócił uwagę Jan Maria Jackowski.

Możemy się spierać, mieć różnicę zdań, ale […]nic takiego się nie dzieję, aby prowadzić politykę umiędzynarodowiania polskich problemów i konfliktów. Po raz pierwszy od 1989 roku mieliśmy do czynienia z tak jawnym głosowaniem w gruncie rzeczy przeciwko każdemu Polakowi […] Jest to realizacja scenariusza Grzegorza Schetyny pod hasłem „ulica i zagranica” – dodał gość TV Trwam.

Senator Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do słów b. premiera Belgii Guya Verhofstadta, który nawiązał do Marszu Niepodległości z 11 listopada. Jak mówił, na ulice Warszawy wyszły tysiące „faszystów, neonazistów, białych suprematystów. Wskazał również, że marsz ten „miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau”.

Takie wypowiedzi to przede wszystkim próby stygmatyzowania obecnej władzy polskiej, bo nie jest politycznie poprawna w takich tematach, jak chociażby kwestia nielegalnej imigracji tych ludzi, którzy ze względów zarobkowych masowo chcą napływać do Unii Europejskiej rząd się z tego wyłamuje i jest to swego rodzaju próba zdyscyplinowania przez PE państwa chcącego prowadzić suwerenną politykę. […] Używanie ohydnych sformułowań ma charakter wojny psychologicznej, aby rozmywać odpowiedzialność za II wojnę światową, a ludzie nie rozróżniają wielu elementów i tych gry słów, które się odnoszą do obozów koncentracyjnych utworzonych na ziemiach polskich. To wszystko pokazuje, że mamy znamiona z pewnym perfidnym, świadomym działaniem na rzecz szkodzenia wizerunkowi Polski – akcentował rozmówca.

RIRM

drukuj