[TYLKO U NAS] Poseł J. Kurzępa: Trzeba zastanowić się nad tempem procedowania ustaw w Polsce

Trzeba rozważyć kwestię, w jak szybkim tempie powinniśmy procedować istotne dokumenty, które wychodzą z Parlamentu. Czy nie lepiej zwolnić, a zwiększyć dbałość o ich jakość? – zaznaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Kurzępa w rozmowie z reporterem TV Trwam.

Jacek Kurzępa odniósł się do niekonstytucyjności jednego z przepisów nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Socjolog ocenił również intencje organizatorów manifestacji przeciwko życiu dzieci nienarodzonych.

W stanowisku Prokuratora Generalnego dla Trybunału Konstytucyjnego wskazano dziś, że jeden z przepisów noweli ustawy o IPN – odnoszący się do czynów popełnionych za granicą, niezależnie od prawa obowiązującego w miejscu ich popełnienia – należy uznać za niekonstytucyjny [czytaj więcej]. 

Poseł Jacek Kurzępa wskazał w tym kontekście na dwa elementy. Pierwszym z nich jest fakt skierowania przez prezydenta Andrzeja Dudę wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o IPN.

– Po pierwsze, refleksyjność prezydenta dr Andrzeja Dudy, który w sposób trafny założył, że następcze poddanie ustawy analizie Trybunału Konstytucyjnego będzie szło ku dobru, a nie hamowało proces. Ta wrażliwość i dociekliwość stała się również udziałem ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, który w drodze autorefleksji i autoanalizy przedłożonego dokumentu stwierdził, że pojawił się tam delikt prawny (…). W tej chwili trudno jest dociec, na którym etapie procedur zostało to zlekceważone – powiedział parlamentarzysta.

Rozmówca TV Trwam zwrócił również uwagę na tempo powstawania ważnych dla Polski dokumentów.

– Uważam, że ministrowie Patryk Jaki oraz Zbigniew Ziobro są na tyle dojrzałymi politykami, że wiedzą, jak w tej chwili postąpić. Absolutnie nie jest moją intencją rozważanie kwestii „czyja głowa ma polecieć”, ile rozważyć kwestię, w jak szybkim tempie istotne dokumenty, które wychodzą z Parlamentu, powinniśmy procedować. Czy nie lepiej zwolnić nieco tempa, zwiększyć dbałość o ich jakość, niż spieszyć się i mieć z tym później określony problem? – pytał Jacek Kurzępa.

Polityk odniósł się również do sprawy jutrzejszych manifestacji w kilku miastach Polski, które zapowiedziała poseł Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. Chodzi o tzw. czarne marsze.

– Z jednej strony mamy do czynienia z podpalaniem przestrzeni i napięcia społecznego, gdyż koncentruje ono uwagę potencjalnych odbiorców na niszowych środowiskach politycznych. One za wszelką cenę muszą wybić się na jedynki w przekazach medialnych. W związku z tym, że nie mają nic rozsądnego do zaproponowania, proponują igrzyska. Niestety, czasami wchodzą w przestrzeń tematu niebywałej delikatności i wrażliwości, ale też odpowiedzialności za życie człowieka próbując nim frymarczyć, próbując na tym temacie wzbudzać emocje, które miałyby zantagonizować społeczeństwo. W tej chwili chodzi przede wszystkim o rozgrywkę, którą Nowoczesna i inne środowiska polityczne chcą nam zaproponować tzw. rozdarcie środowiska Zjednoczonej Prawicy – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

RIRM

drukuj