Gdańscy radni PO ponownie atakują rząd

Gdańscy radni z Platformy Obywatelskiej chcą, aby Rada Miasta przyjęła apel, w którym zarzuca rządowi Prawa i Sprawiedliwości m.in. „psucie państwa” oraz atak na niezależny samorząd. Nadzwyczajną sesja Rady Miasta w tej sprawie ma się odbyć 8 marca.

Sam wniosek o zwołanie sesji zbiega się z 27. rocznicą uchwalenia ustawy o samorządzie terytorialnym.

Politycy PO podkreślają, że rząd PiS i jego koalicjanci nie uzyskali od wyborców mandatu do zmian ustroju Polski.

Anna Kołakowska, radna Prawa i Sprawiedliwości z Gdańska, przekonuje, że podejmowanie różnego rodzaju uchwał przez PO ma podłoże ideologiczne. Dodaje, że takich dokumentów jest więcej.

– Niestety, Gdańsk celuje w tych atakach na rząd i co rusz wymyśla nowe uchwały czy to apele, które mają pokazać, że PO jest aktywną opozycją do rządu pani premier Beaty Szydło. Tylko że jakoś się im to nie udaje. To jest bardzo niesprawne. To taki łabędzi śpiew – uderzyć w rząd przez kolejny apel, np. apel dotyczący imigrantów, przeprowadzić uchwałę o in vitro, dlatego, że rząd ma zupełnie inne zdanie na temat finansowania in vitro. Zrobić to po prostu głośno (…), bo nic innego zrobić już nie mogą – komentuje radna.

W Radzie Miasta Gdańska zasiada 22 radnych PO i 12 PiS. Apel po przegłosowaniu ma być przekazany premier Beacie Szydło, ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Mariuszowi Błaszczakowi oraz parlamentarzystom z województwa pomorskiego.

RIRM

drukuj