fot. PAP/Leszek Szymański

PO i Nowoczesna próbują storpedować projekt ustawy o TK

Politycy PO i Nowoczesnej podejmują próby storpedowania prac nad polskim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Politycy opozycji na posiedzeniu sejmowej Komisji Ustawodawczej najpierw podnosili, że komisja zebrała się niezgodnie z prawem. Następnie domagali się przeprowadzenia konsultacji społecznych nad nowelizacją ustawy. Wniosek jednak upadł.

Poseł Arkadiusz Mularczyk z sejmowej Komisji Ustawodawczej zauważył, że od półtora miesiąca w Polsce trwa kryzys konstytucyjny, który wywołał Trybunał przygotowując ustawę dla PO i byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

– W tamtym czasie nie chcieliście państwo wysłuchania publicznego. Co więcej, nie pytaliście o zdanie ani wydziałów prawa, ani Sądu Najwyższego, ani KRS-u, ani innych gremiów. I dzisiaj – kiedy chcemy sprawę po was naprawić, chcemy po was posprzątać – nagle chcecie wysłuchiwać tych środowisk i stowarzyszeń. Szanowni państwo, pozwólcie, że naprawimy ten bałagan, który państwo wywołaliście. Panie przewodniczący, wnoszę o zamknięcie dyskusji, wniosek przeciwny, o to, żeby nie było wysłuchania publicznego, przegłosowanie i przejście do procedowania – powiedział Arkadiusz Mularczyk.

Były minister sprawiedliwości Borys Budka z PO stwierdził, że ustawa PiS-u nie naprawi obecnej ustawy o Trybunale. Zarzucał także przewodniczącemu komisji, że łamie procedury.

– Rozumiem, że chcecie dać panu prezesowi na gwiazdkę ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Możecie państwo sobie łamać wszelkie standardy, ale przynajmniej pan przewodniczący, którego bardzo poważam, mógłby zauważać osoby, które zgłaszają się do głosu – zaznaczył Borys Budka.

Politycy PiS-u zapowiedzieli złożenie kliku poprawek do noweli. Jedna z nich przewiduje, że skargi konstytucyjne składane przez obywateli rozpoznawałby Trybunał w składzie siedmiu sędziów.

RIRM

drukuj